czwartek, 4 lutego 2016

Przegląd stycznia



Hej!
Nie wiem czy pamiętacie, ale na moim blogu pojawiło się już kilka serii. Przez cały 2015 rok polecałam Wam książki i filmy w serii Przeczytane/Obejrzane, w 2014 co miesiąc pisałam o moim życiu w serii Currently, a jeszcze wcześniej pokazywałam Wam moje ulubione linki i dzieliłam się celami na przyszły miesiąc. Wszystkie te serie są mi bliskie sercu, więc postanowiłam je połączyć w nową serię: Przegląd miesiąca. Dzięki temu nie muszę ograniczać się do konkretnych kategorii, a Wy dostaniecie dużo ciekawostek na raz :)

Tak więc zapraszam Was na przegląd stycznia, który... nie wiem nawet kiedy się skończył!


KSIĄŻKI

A Step Toward Falling -Cammie McGovern ****
Lubię książki z wyraźnymi bohaterami, którzy mają swój własny niepowtarzalny język i w tej książce jest taka postać i wcale nie jest to główna bohaterka. To była bardzo fajna młodzieżówka na rozruszanie kości w nowym roku, ale szału nie ma. 4/5
Pokój (Room) - Emma Donoghue *****
O tej pozycji zrobiło się jakiś czas temu głośno, bo zrobiono film na jej podstawie. Musiałam po nią sięgnąć! Jest cudowna. Bazuje na jednym z moich ulubionych elementów - narracji z perspektywy dziecka - a do tego fabuła dotyka kontrowersyjnego tematu... Na pewno będzie to jedna z moich ulubionych pozycji tego roku! A już niedługo film :) 5/5
Ktoś taki jak ty (Someone Like You) - Sarah Dessen **
Jedna z moich ulubionych książkowych youtuberek jest wielką fanką książek tej autorki, więc chciałam przeczytać choć jedną jej książkę. Ekhm... po kolejną raczej nie sięgnę. Niektórzy pewnie powiedzą, że gatunek literacki young adult nigdy nie jest ambitny, jednak ja uważam, że różnica pomiędzy ambitnym YA a gównianym YA jest wielka i ta książka niestety zalicza się do tej drugiej kategorii... 2/5
Zapomniałam, że cię kocham (Memoirs of a Teenage Amnesiac) - Gabrielle Zevin ***
Po pierwsze - kto do cholery wymyśla te polskie tytuły? Nigdy bym po tę książkę nie sięgnęła, gdyby nie intrygujący tytuł w oryginale. No ok, sięgnęłabym mimo wszystko, bo Gabrielle Zevin napisała też Między książkamiktóra w tamtym roku bardzo mi się podobała. Ta książka natomiast... jest okej. Ma wszystko, co młodzieżówka mieć powinna, ale nie pozostanie mi na pewno w pamięci na dłużej. 3/5


FILMY
Dziewczyna z portretu (The Danish Girl) ***
W styczniu zmienił mi się trochę tryb życia i okazało się, że nie mam kiedy iść do kina! Udało mi się tylko raz na Dziewczynę z portretu. Bardzo ładny film z pięknymi zdjęciami, poruszający dość kontrowersyjny temat, tylko Eddie Redmayne (notabene grający główną postać) po raz kolejny w jakiś sposób denerwował mnie swoimi dziwnymi minami, które, mam wrażenie, robi w każdym filmie, kogokolwiek by nie grał... Ale to już takie osobiste odczucie ;) 3/5


SERIALE
Wie Is De Mol
... czyli nasz polski Agent, niedługo wracający ponoć do TVN. Dziesięciu znanych ludzi wykonuje zadania fizyczne i rowiązuje zagadki, za które można otrzymać pieniądze, jednak jeden z nich jest wybranym przez producentów "agentem" (w Holandii "kretem") i po kryjomy przeszkadza w zdobyciu pieniędzy, starając się jednocześnie, żeby nikt się nie domyślił że to on. W holenderskiej telewizji to hit od 16 lat i uwierzcie mi, że co roku od stycznia do marca cały holenderski internet i TV huczą od plotek kto jest tym kretem :)

Z Archiwum X 
Kto nie oglądał w dzieciństwie tego kultowego serialu? Ja na pewno tak! Nowa seria zaczęła się teraz po 14 latach przerwy i wiecie co? Miałam ciary gdy usłyszałam i zobaczyłam znowu to intro. Na razie obejrzałam tylko jeden odcinek, ale zapowiada się ciekawie :)

And Then There Were None
Uwielbiam Agathę Christie, a jej I nie było już nikogo jest na pewno jedną z jej najlepszych książek, więc ten mini-serial po prostu musiał mi się spodobać. Trzy odcinki świetnie nagranego i zagranego whodunit, polecam!


CIEKAWE LINKI



PLANY NA LUTY
- przeczytać 4 książki - ha, jedną mam już nawet z głowy ;)
- przygotować plan podróży - już 5 marca wyruszamy znowu na podbój Stanów!
- zabrać się za Project Life - postanowiłam znowu zacząć, ale tym razem comiesięcznie. Zobaczymy co z tego wyjdzie!
- kontynuować wycisk na siłowni - bo - tak tak! - od kilku dobrych tygodni regularnie tam bywam i już się trochę uzależniłam ;)



To tyle! Jestem ciekawa co myślicie o tej nowej serii. A może Wy oglądaliście albo czytaliście coś fajnego w styczniu? Podzielcie się w komentarzach!

wtorek, 19 stycznia 2016

One Little Word, czyli moje magiczne słowo na 2016 rok


Styczeń powoli się kończy, a ja nie podzieliłam się jeszcze czymś ważnym - moim One Little Word!

Już czwarty rok wybieram słowo, które przez kolejne 12 miesięcy jest moim przewodnikiem, kluczem i odzwierciedleniem tego, czego życzę sobie w danym roku.
Najpierw było POSITIVE.
Potem EXPLORE. 
W 2015 postawiłam na MOVE i po raz kolejny trafiłam w dziesiątkę, bo była i przeprowadzka, i dużo ruchu, i rozjazdy. Sama się czasami zastanawiałam, czy wybrałam je, bo podświadomie wiedziałam, że to będzie zabiegany rok, czy to jednak moje słówko podpowiadało mi co robić każdego dnia, żeby MOVE nabrało właściwej mocy. Tak czy owak, wybór okazał się trafny.

W tym roku nie było tak łatwo. Od połowy grudnia zastanawiałam się czego tak naprawdę chcę od tego 2016 i wychodził mi jeden pewniak: to będzie ciężki rok. Bez względu na to co decydujemy się pokazać rodzinie, znajomym, czy w mediach społecznościowych, każdy z nas prowadzi swoją małą wojnę. Nikogo nie oszczędzają mniejsze i większe smutki, kłopoty, zagwozdki, traumy. Tylko od nas zależy jak do nich podejdziemy. Mój pierwszy instynkt co do słówka na ten rok: LET GO. EMBRACE. BE. BREATHE. Odpuść, niech się dzieje co chce, czekaj na swoją kolej, zaakceptuj ten stan rzeczy, ciesz się tym co masz, co ma być to będzie. Bardzo na czasie, przecież taki slow life jest teraz w modzie. Ale wiecie co? W dupie mam modę i trendy! Ja mam codziennie uprawiam slow life, moje całe życie jest slow. Ile można siedzieć i czekać, aż marzenia spełnią się same? Wypadałoby zrobić w tym kierunku chociaż mały krok...

I nagle przyszło do mnie moje słowo!
STRIVE
Dążyć do czegoś. Starać się. Usiłować. Próbować. Walczyć o coś.



Już kocham to słowo. Już czuję jego siłę. Pamiętam o nim, kiedy podejmuję decyzje, kiedy mam ochotę pójść na łatwiznę, albo w ogóle się poddać. Mam nadzieję, że STRIVE będzie na mnie oddziaływać przez kolejne 12 miesięcy tak jak trzy poprzednie słowa, które są ze mną do teraz.


A Wy wybraliście już swoje magiczne słówko na 2016 rok? Jeśli nie, jakie byście wybrali? Dajcie znać w komentarzach :)

Ściskam!

środa, 6 stycznia 2016

Poleciałabym.

Wiecie co... poleciałabym sobie gdzieś. Na razie się na to nie zanosi, ale już marzę o nowych podróżach, obojętne czy daleko czy blisko. Dlatego też na nowe wyzwanie na Diabelskim Młynie zrobiłam layout o tej tematyce... ech... pomarzyć sobie można ;)




Miłego popołudnia!

sobota, 2 stycznia 2016

Przeczytane/obejrzane - grudzień


Dzień dobry w nowym roku! Stary się już skończył, ale ja jeszcze chciałam pokazać Wam moje obejrzane filmy i przeczytane książki z grudnia :)

PRZECZYTANE
I tak oto zakończyło się moje wyzwanie - przeczytałam 53 książki w zeszłym roku! Oto ostatnich 5:

Ja nie jestem Miriam - Majgull Axelsson ***
Boli mnie serce, że muszę dać książce mojej ukochanej pisarki tylko 3/5, ale nie przekonała mnie do siebie ta powieść. NIe zrozumcie mnie źle, historia byłej więźniarki obozów koncentracyjnych jest dobra i mocno mną wstrząsnęła, ale trochę nie podpasowały mi momenty "nowoczesne", bo główna bohaterka wspomina swoją przeszłość wnuczce. Trochę odczułam też niestety zmianę tłumacza :/ 3/5

One - Sarah Crossan *****
Co za wspaniałe YA! Historia dwoch bliźniaczek zrośniętych ze sobą, a jednak tak różnych, jest świetnie naładowana emocjonalnie i nie jest cukierkowa (nie ma happy endu, alleluja!). Jedyne co mnie nie urzekło to fakt, że jest to proza wierszowana - według mnie absolutnie niepotrzebnie, bo książka miałaby o wiele lepsze uderzenie bez tego. No ale przynajmniej dzięki wersom bardzo szybko się ją czyta. 5/5

Sycylijska opowieść (The Food of Love Cookery School) - Nicky Pellegrino****
Przyznaję, że zaczęłam czytać tę książkę w czerwcu na wakacjach, a potem odłożyłam ją na półkę, chociaż była łatwa i przyjemna (a może właśnie dlatego, że była łatwa i przyjemna, a ja przecież zawsze mam coś innego, lepszego, ciekawszego). To książka typu: wakacje w słonecznej Italii, tylko tutaj z gotowaniem w tle. Bardzo fajna, w sam raz na plażę (no co, pomarzyć sobie można!). 4/5

Zbieg okoliczności - Joanna Chmielewska ***
Jako że dośc niespodziewanie musiałam przylecieć do Polski, nie przywiozłam ze sobą nic do czytania. Ale zawsze mogę polegać na półkach w domu moich rodziców! Miałam ochotę na coś lekkiego, a wiadomo, że ma nic lepszego na chandrę niż Joanna Chmielewska. Nie są to wyżyny literatury, ale czytało się szybko i z uśmiechem, a tego akurat w te święta potrzebowałam. 3/5

Konkurs (Dumplin') - Julie Murphy *****
Jak dobrze, że mój rok skończył się tą książką! Jest świetna, śmieszna, prawdziwa i świeża. Główna bohaterka o pięknym imieniu Willowdean i jeszcze lepszym przezwisku Kluska skradła moje serce od pierwszych słów, nie tylko swoim językiem i dowcipem, ale też swoim podejściem do życia i swojego nieperfekcyjnego ciała. Bardzo polecam! 5/5

OBEJRZANE
Po listopadowym zawaleniu sprawy z filmami w grudniu obejrzałam ich aż 4! (... plus kawałki jakichś 10 innych w święta, ale powiedzmy sobie, że piszę tylko o takich które widziałam w całości :P)

Ugotowany (Burnt) ****
Dawno już film nie spowodował u mnie takiego głodu! Bradley Cooper gra tu kucharza, który po stoczeniu się na samo dno wraca do pracy w kuchni z ambicją zdobycia trzeciej gwiazdki Michelina. Sceny z jedzeniem są obłędne, a i reszta fabuły jest całkiem przyjemna. 4/5

Ciało ****
Polskich filmów oglądam mało, bo większość wydaje mi się po prostu głupia. Ciało nie żadną nowością (jest z 2003 roku), ale jakoś do tej pory go nie obejrzałam i muszę powiedzieć, że spodobał mi się. Jest przede wszystkim śmiesznie, a nie głupkowato. Komedia pomyłek w końcu w dobrym polskim wydaniu :) 4/5

Steve Jobs ****
O Jobsie słyszał każdy, nawet jeśli nie ma iPhone'a. Ten film nie jest jego biografią, bo przedstawia tylko pewny okres jego życia i tylko niektóre jego aspekty, ale jest świetnie zrobiony, dynamiczny i pokazuje Jobsa nie tylko jako bezwzględnego, szorstkiego wizjonera. 4/5

The Lobster ***
W ostatnich godzinach 2015 roku udało mi się zobaczyć jeszcze ten film. Wiele o nim słyszałam i brzmiał ciekawie. Rzecz dzieje się w przyszłości, kiedy to każdy samotny człowiek zostaje schwytany i wsadzony do hotelu, gdzie ma 45 dni na znalezienie partnera, bo inaczej zostanie zamieniony w wybrane przez siebie zwierzę... chyba potraficie sobie wyobrazić już po opisie, że The Lobster jest jak jakiś dziwny sen - nieprzewidywalny, absurdalny, ale wciągający. 3/5


A u Was co rządziło w grudniu? Podzielcie się w komentarzach :)

czwartek, 31 grudnia 2015

Moi ulubieńcy 2015 roku

Już po raz czwarty jestem tu w ostatni dzień roku, żeby podzielić się z Wami moimi ulubieńcami z całych 12 miesięcy (zajrzyjcie do poprzednich postów: 2014, 2013 i 2012). Bardzo lubię czytać takie podsumowania i bardzo lubię je robić! Może znajdziecie tu jakiś fajny film albo książkę i dodacie je do swojej listy na następny rok. Zaznaczam, że pozycje podane poniżej niekoniecznie zostały wydane w tym roku.


KSIĄŻKI
Kiedy na początku roku postanowiłam przeczytać 53 książki, byłam prawie pewna, że mi się nie uda, bo wiem jak zazwyczaj kończą się moje postanowienia. Ale udało mi się i wcale nie było to trudne. W 2015 przeszłam więc 53 książki, co równa się 17,833 stronom. 27 przesłuchałam i 26 przeczytałam w wersji papierowej.  9 po polsku, 3 po holendersku i 41 po angielsku. Wiele z nich było cudownych, ale najbardziej utkwiły mi w pamięci te:

Światło, którego nie widać - Anthony Doerr
Stacja Jedenaście - Emily St. John Mandel
Oddam ci słońce - Jandy Nelson
Poczucie kresu - Julian Barnes
Wszystkie jasne miejsca - Jennifer Niven
One - Sarah Crossan
Everything, Everything - Nicola Yoon
Między książkami - Gabrielle Zevin
Dumplin' - Julie Murphy


FILMY
Mam wrażenie, że tak jak książek czytałam więcej, tak filmów oglądałam w tym roku zdecydowanie mniej. Znalazły się jednak takie, które pokochałam:

Kryptonim UNCLE
Dzika droga
Whiplash
Wiek Adeline
Drugi Hotel Marigold
Sicario
Man Up

PIOSENKI
Muzyka to sprawa bardzo indywidualna, ale tak jak ja uwielbiam odkrywać nowe kawałki, tak może i Wy znajdziecie coś dla siebie w tym miksie staroci i nowości:

Hold On, Hold On - Neko Case
Grounds For Divorce - Elbow
My Silver Lining - First Aid Kit
Take Shelter - Years & Years
Shots - Imagine Dragons
Five Hours - Deorro
To co było - Ania Rusowicz
Sugar Pill - The Japanese House
Teach Me How To Dance With You - Causes

SERIALE
Z serialami jest już tak, że jak jakiś mi się spodoba, to oglądam go latami, więc co roku prawie to samo jest na mojej liście ulubieńców. Ale są też nowości!

Mr. Robot
The Affair
Quantico
Żona Idealna
Shark Tank
Pokojówki z Beverly Hills


NAJPOPULARNIEJSZE POSTY
Mój blog nie jest ani trochę popularny, ale są posty, które na tę moją skromną skalę są bardziej odwiedzane niż reszta. Jeśli czytaliście to super, jeśli nie - zapraszam!

50 faktów o mnie
O tym jak spełniło się moje Marzenie Życia
One Little Word, czyli moje magiczne słówko na 2015 rok
Post prosto z serca :)
O wdzięczności
15 moich ulubionych uczuć
Minimalizm jest piękny!
Kadry codzienności odc. 1
USA 2015 - mini album
Wanderlust
Jak dobrze zacząć dzień, czyli moje śniadania
Nowa seria na blogu: przeczytane/obejrzane - styczeń
Jak czytać więcej i częściej?


A na koniec jeszcze oczywiście instagramowe podsumowanie roku:

Ten rok był dla mnie bardzo dobry, wydarzyło się tyle ważnych rzeczy! Ale bez żalu mówię mu do widzenia i nie mogę doczekać się tego, co będzie w 2016 roku.
Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie miłe komentarze i życzę Wam dobrej zabawy dziś w nocy i pomyślnego nowego roku!

Anniko

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...