niedziela, 6 listopada 2016

Przegląd października


Witajcie w listopadzie! To miesiąc moich urodzin, więc muszę go lubić, niezależnie od pogody. Trudno uwierzyć, że październik już za nami, ale dobrze - niech sobie odejdzie w zapomnienie, ja się nie pogniewam. Całe szczęście jednak październik zostawił za sobą trochę ciekawych pozycji książkowych, filmowych i serialowych. Oto one:


KSIĄŻKI

Zaginięcie - Remigiusz Mróz ****
To moje drugie spotkanie z Chyłką i Zordonem i to nadal moja ulubiona para postaci książkowych. I tym razem Mróz lekko, ale inteligentnie opisuje kolejną sprawę kryminalną, wysyła swoich bohaterów w niezbyt bezpieczne zaułki i pozwala im popełniać błędy, które kończą się niemal tragicznie.

Moje śliczne (Pretty Girls) - Karin Slaughter ****
Po wrześniowym pierwszym spotkaniu opowiadaniem tej pisarki postanowiłam zabrać się za jakąś jej powieść. Padło na "Moje śliczne", opowieść o rodzinnych sekretach, brutalnych intrygach i o tym, że nigdy do końca nie wiemy kim są nasi najbliżsi. Miałam trochę wrażenie, że czytam znowu "Zaginioną dziewcznę" przeplataną z kilkoma innymi thrillerami ostatnich lat, ale mimo wszystko było ciekawie i trzymało w napięciu. Nie jest to jednak przyjemna lektura na wieczór! 4/5

Dym wciska się do oczu oraz czego jeszcze nauczyłam się w krematorium (Smoke Gets in Your Eyes: And Other Lessons from the Crematory) - Caitlin Doughty ****
Jak sama nazwa wskazuje - książka trochę makabryczna, ale bardzo insteresująca. Zadziwiająco dobrze czyta się o przygotowywaniu ciał do pogrzebów, o tym jak się je kremuje i jakich dziwnych "pacjentów" dostają ludzie pracujący w takich miejscach. Autorka opowiada do tego o wszystkim z tak dużą dozą (czarnego) humoru, że książka wcale nie wydaje się obrzydliwa czy obraźliwa. 4/5

Inicjały zbrodni (The Monogram Murders) - Sophie Hannah ***
Szczerze mówiąc, trudno mi ocenić tę pozycję. Bo z jednej strony - prawdziwa Agatha Christie to nie jest, mimo że książka opowiada o słynnym Herculesie Poirot i czuć to przede wszystkim dlatego, że fabuła nie jest ani trochę tak złożona jak w książkach Christie. Z drugiej jednak strony, słuchałam tej książki jako audiobooka i narrator cudownie wcielił się w postać Poirot i świetnie poradził sobie z całą masą innych postaci, nadając każdej inny akcent i sposób mówienia. Mimo wszystko - książka mnie rozczarowałą i zakończenia domyśliłam się już w połowie... 3/5

Polskie morderczynie - Katarzyna Bonda ****
Jako że uwielbiam literaturę faktu, to musiałam tę pozycję "zaliczyć". I wcale nie dlatego, że napisała ją Bonda. Najbardziej zaciekawiły mnie historie osadzonych w polskich więzieniach kobiet - tych z patologicznych rodzin, i tych dobrze wykształconych, inteligentnych. Trudno uwierzyć, że każda z nich zabiła człowieka. Podoba mi się również rozmaitość formy, bo Bonda każdą historię przedstawiła trochę w inny sposób. Polecam! 4/5


FILMY

Jeszcze dłuższe zaręczyny (The Five-Year Engagement) ****
To jeden z tych filmów, które są tak podobne do reszty komedii romantycznych, że nie jestem pewna, czy już je widziałam czy nie. Mimo wszystko - na wieczór pod kocem, po męczącym dniu - perfekcyjny. Zresztą, obejrzę wszystko z Emily Blunt! 4/5

Amanda Knox ***
Ta pozycja to film dokumentalny o domniemanej morderczyni swojej współlokatorki. O biografii Knox pisałam już tu kiedyś i wtedy też miałam mieszane uczucia co do jej pokrętnych tłumaczeń. Na filmie widać jeszcze więcej i dziewczyna wcale nie wzbudza zaufania. Film sam w sobie jest niestety zrobiony bez polotu i jest po prostu nudny. 3/5

Bridget Jones 3 (Bridget Jones's Baby) ****
Ach, ta Bridget. Trochę roztrzepana, ale jednak taka fajna. Wielką fanką tej serii nie jestem, ale w jedno z wolnych popołudni poszłam do kina i był to dobry wybór. To nadal miła dla oczu, ciepła opowieść z dobrym zakończeniem, a takich czasami po prostu mi potrzeba. 4/5

Zwierzogród (Zootopia/Zootropolis) ****
Na ten film nie zdążyłam do kina, więc złapałam go na Netflixie. To taki film gangsterski dla dzieci (i dorosłych) z paroma fajnymi postaciami i sporą ilością odniesień do "Ojca chrzestnego". Nie widzę jednak powodu, dla którego ten film jest drugim najlepiej zarabiającym filem 2016 roku. 4/5


SERIALE

Making a Murderer
Ta pozycja, mimo że jeszcze całkiem świeża, to już legenda. Po jej premierze w USA przez miesiące trwała burzliwa dyskusja - czy Steven Avery, człowiek, który przesiedział w więzieniu 18 lat mimo bycia niewinnym, który zarządał odszkodowania, po czym ponownie został zatrzymany i oskarżony o morderstwo jest winny, czy niewinny? Ten serial dokumentalny dość subiektywnie przedstawia sprawę - tego człowieka ktoś chciał wrobić. Jeśli lubicie takie mroczne historie oparte na faktach to koniecznie obejrzyjcie!

Belfer
Jestem w szoku, że w Polsce da się zrobić taki serial - z ciekawą zagadką kryminalną, ale bez ciągłego przeklinania i mordobicia. Jego klimat przypomina trochę Broadchurch albo The Killing. Na razie ciekawie, zobaczymy co będzie dalej.

W garniturach (Suits)
Okej, mam spóźniony zapłon i dopiero teraz wzięłam się za oglądanie tego serialu. To dla mnie trochę taka pozycja na otarcie łezki po skończeniu "Żony idealnej", bo klimat podobnie prawniczy, a i postaci barwn. O tak, ten serial to kopalnia ciekawych charakterków i inteligentnych dialogów, nie wspominając o ciągłych odniesieniach do znanych filmów, książek i wydarzeń.


LINKI


  • Moim odkryciem tego miesiąca jest platforma Go High Brow, gdzie można znaleźć ciekawe krótkie kursy i wykłady na wszystkie tematy świata. 
  • Czy wybierając książkę kierujecie się czasami jej okładką? Mnie zdarza się to bardzo często! Tutaj możecie zobaczyć zbiór najciekawszych ostatnio okładek.

CELE NA LISTOPAD

- zacząć myśleć o prezentach świątecznych - bo święta już tuż tuż!
- urządzić sobie wieczór spa - najlepiej wskoczyć do łóżka już o 21, nałożyć maseczkę, pomalowac paznokcie, a w zadek wklepać jakiś pachnący krem. Dawno tego u mnie nie było!
- wrócić na siłownię - wiem, że co najmniej co 2 miesiące pojawia się ten cel na mojej liście, ale z powodów zdrowotnych muszę ciągle robić przerwy w bywaniu na sportowych salonach. Teraz znowu wielki powrót!
- usiąść w końcu do scrapowania - to niestety od paru miesięcy idzie mi jak po grudzie, więc muszę spróbować powoli do tego wrócić...
- dokończyć rozpoczęte książki - mam ich w tym momencie 6 i chyba muszę sobie wzdrożyć zasadę, że nowej nie zaczynam, dopóki nie skończę starej ;)


I to tyle o październikowych ulubieńcach. Chętnie poczytam komentarze o tym, jakie Wy książki, filmy i seriale przerobiłyście w październiku!
A tymczasem dobrego listopada!

Anniko

czwartek, 6 października 2016

Przegląd września


Wrzesień - co to był za miesiąc! Jeden z najlepszych w tych roku, pełen przygód, wyjazdów, spotkań ze świetnymi ludźmi i pogody lepszej niż przez całe lato razem wzięte! No i oczywiście nie zabrakło w nim miejsca i czasu na dobre książki i filmy, o których przeczytacie poniżej.

KSIĄŻKI

Martin Misunderstood - Karin Slaughter ****

O Karin Slaughter z zachwytem opowiada mi zawsze ABily, więc kiedy w mojej ulicznej biblioteczce znalazłam to krótkie opowiadanie od razu się za nie wzięłam. Jest świetne! Nie wiem, czy to zasługa wprawnego tłumaczenia (holenderskiego) i czy pani Slaughter tak zawsze pisze, ale udało jej się stworzyć świetną postać człowieka tak nieudolnego, że sam potrafi wrobić się w morderstwo (albo dwa). 4/5

The Woman in Cabin 10 - Ruth Ware ***
Tak dobrze się zapowiadało! Na statku ginie dziewczyna, a lekko rozhisteryzowana główna bohaterka próbuje rozwikłać zagadkę. Trochę taka Dziewczyna z pociągu, trochę Morderstwo w Orient Expressie. Nieźle napisane, ale nic odkrywczego. 3/5

With Malice - Eileen Cook **
Szczerze mówiąc, długo muszę się zastanawiać, żeby przypomnieć sobie o czym była ta książka. A tak, o dziewczynie, która budzi się w szpitalu po wypadku, który jak się okazuje być może sama spowodowała i kto wie, może nawet jest winna śmierci swojej przyjaciółki. Ale jak się skończyło? No cóż, albo ta książka była słaba, albo j mam początki demencji. 3/5

Pochłaniacz - Katarzyna Bonda ****
Bonda, królowa kryminału, kto o niej nie słyszał?! Wzięłam się za jej pierwszą książkę z serii o Saszy Załuskiej z dobrymi chęciami i podobała mi się, chociaż mimo sprawnego pióra nie czyta się tego lekko. Chętnie przeczytam kolejne części, ale tym razem będę już psychicznie przygotowana na to, że zajmie mi to dłużej niż wykły kryminał. 4/5

Before the Fall - Noah Hawley ****
Katastrofa samolotu? No to czytam! I faktycznie, cała fabuła opiera się na katastrofie prywatnego samolotu, którą przeżyły tylko dwie osoby. Oczywiście okazuje się, że stoi za tym większa intryga, ale mnie szczególnie przypadły do gustu dobrze rozwinięte, ciekawe historie każdej z ofiar i język, jakkim wszystko jest opisane. 4/5


FILMY

Captain Fanstastic ****
Bardzo lubię takie filmy - trochę niszowe, z pięknymi zdjęciami i nietuzinkową historią. Ten akurat opowiada o ojcu i jego dzieciach, którzy mieszkają w lesie i żyją w zgodzie z naturą nie przejmując się tym, co jest społecznie akceptowalne. Jednak pewnego dnia muszą się zmierzyć z rzeczywistością, a nawet być może zrezygnować ze swojego "dzikiego" życia. Świetny film, polecam! 4/5

Tallulah ****
Uwielbiam Ellen Page, więc gdy zobaczyłam ten film na Netflixie, od razu sie za niego zabrałam. Opowiada on o dziwczynie, która całkiem przypadkiem... porywa dziecko. I nie, nie jest to komedia. Tematyka dotyka rodziny, niezależności i odpowiedzialności. Całkiem przyjemna pozycja. 4/5

Śmietanka towarzyska (Cafe Society) ****
Bardzo lubię filmy Allena, bo świetnie dobiera aktorów do ról i potrafi umiejętnie wyśmiać niektóre stereotypy. Klimat lat '30 jest tu świetnie oddany, muzyka fantastyczna, dialogi dobre i - typowo dla Allena - puenty brak. Ale mnie to nie przeszkadza :) 4/5

Złap mnie, jeśli potrafisz (Catch Me if You Can) *****
Jestem chyba ostatnią osobą, która nie oglądała nigdy tego filmu. Nie dość że Leo gra tu główną rolę, to jeszcze historia młodego Amerykanina, który jeszcze przed ukończeniem 19 roku życia podając się za pilota, lekara i prawnika wyłudził miliony dolarów, jest po prostu wręcz wspaniała do sfilmowania. 5/5

Osobliwy dom pani Peregrine (Miss Peregrine's Home for Peculiar Children) ***
Książkę, na podstawie której nakręcony został ten film czytałam w lipcu i pisałam wtedy, że nie skradła ona mojego serca. Cóż, film również nie. Jak na dzieło Tima Burtona przystało zdjęcia i klimat są fantastyczne, ale takie małoletnie fantasy to jednak zupełnie nie moja bajka. 3/5

SERIALE

Fleabag
Krótka, bo tylko sześcioodcinkowa komedia, typowo po brytyjsku zakręcona i sarkastyczna, czasami nawet trochę wulgarna, ale bardzo prawdziwa. Śmierć bliskiej osoby, seks, rodzina, problemy w pracy - wszystkie te tematy są tu poruszane, a głowna bohaterka jest po prostu świetna!

Easy
Kolejny serial - z tych dobrych - jakich ostatnio wiele, czyli o tym jak ludzie odnajdują sie w dużym mieście i poruszają się po labiryncie jakim są miłosne zagwozdki, technologia czy kariera. Całkiem przyjemnie się ogląda, a w dodatku obsada iście gwiazdorska.


LINKI

♥ U Niebałaganki jeszcze przez kilka dni oczyszczanie przestrzeni - nie załapałam się na całość, ale mam zamiar się zainspirować kiedy będę robiła porządki u siebie.

♥ 13 rzeczy które powinna mieć w dupie każda dorosła kobieta - zgadzam się w 100%!

♥ Słyszeliście o MOTI, słodkim małym urządzeniu motywującym? Według mnie świetny pomysł, i to wcale nie dlatego, że mój mąż pracował nad jego aplikacją do telefonu ;)

♥ Sezon dyniowy właśnie się rozpoczął, a mnie wpadło w oko to curry z dyni na blogu Kasi Guzik.

♥ A tutaj możecie podziwiać najlepsze tegoroczne zdjęcia zrobione iPhonem - nie wiedziałam, że rozdają takie nagrody!


CELE NA PAŹDZIERNIK

posadzić w ogrodzie kwiaty cebulkowe - we wrześniu mi się nie udało, więc teraz czas najwyższy;
ugotować coś typowo jesiennego - mam ochotę na jakąś dobrą zupę albo gulasz, a może podlinkowane na górze curry Kasi?
posiedzieć w ogrodzie przy ogniu któregoś zimnego wieczoru, najlepiej z kubkiem gorącej czekolady!
dokończyć serię książek Mroza o Chyłce i Zordonie  - uwielbiam tę dwójkę i cieszę się, że zostały mi jeszcze 2 książki do przeczytania!
przygotować jakieś fajne torebki ze smakołykami na Halloween - bo wiem, że w tym roku dzieciaki znowu zapukają do drzwi, a tym razem chciałabym dać im cos więcej niż 2 pomarańcze :P


Jak widzicie, cele na kolejny miesiąc ambitne ;)
A co Wy obejrzałyście i przeczytałyście we wrześniu? Jakie macie cele na padziernik? Zapraszam do komentowania!

Ściskam,
Anniko

sobota, 10 września 2016

Przegląd sierpnia


To już wrzesień! Sierpień był pięknym miesiącem błogiego odpoczynku i pięknej pogody, co oczywiście sprzyjało przede wszystkim czytaniu w ogrodzie. Jak na razie lato u mnie nadal trwa (i będzie trwało jeszcze co najmniej 2 tygodnie), więc mam zamiar utrzymać tempo :)

No to do rzeczy, moi sierpniowi ulubieńcy:


KSIĄŻKI

Na szpulce niebieskiej nici (A Spool of Blue Thread) - Anne Tyler ****
Ta książka wcale nie okazała się taka ciężka i poważna, jak mi się wydawało. Nie jest to jednak lekkie romansidło, a raczej saga o kilku pokoleniach rodziny i ich wzajemnych animozjach i sympatiach. Styl pisania Anne Tyler przywodzi na myśl Steinbecka, a konkretnie skojarzył mi się z Na wschód od Edenu. 4/5

Kolejna młodzieżówka o problemach nastolatek, samobójstwie i szkolnych perypetiach. Nie jest to zła książka, ale niestety, czym więcej młodzieżówek czytam, tym bardziej zlewają mi się w jedną całość. Trudno znaleźć coś oryginalnego i niestety ta pozycja oryginałem też nie jest. 2/5

Kasacja - Remigiusz Mróz *****
Moje pierwsze spotkanie z ogromnie popularnym teraz Mrozem i od razu strzał w dziesiątkę. Cieszę się, że zaczęłam akurat od tej książki, czyli pierwszej z serii z Joanną Chyłką. Wszystko dzieje się w światku prawniczym, a główni bohaterowie prowadzą świetne dialogi. Cieszę się, że mam jeszcze przed sobą 3 kolejne pozycje w tej serii! Na dodatek powstanie niedługo serial :) 5/5

Ekspozycja - Remigiusz Mróz ****
Tutaj ton jest już bardziej cięższy, bo i główny bohater tej serii, Wiktor Forst, jest o wiele poważniejszy, chociaż cięty język (teraz widzę, że domena Mroza) też tu jest. Fabuła sprawia, że czasami wydawało mi się, że to książka Dana Browna, ale nie przeszkadzało mi to. 4/5

Więcej czerwieni - Katarzyna Puzyńska ****
Pierwsza część serii o Lipowie bardzo przypadła mi do gustu jako lekka, wakacyjna pozycja a la Agatha Christie. Drugą przesłuchałam jako audiobooka i jakoś ciężej było mi przez nią przejść. Nagle zauważyłam okropne przyzwyczajenie autorki do powtarzania w nieskończoność pełnego imienia, nazwiska i funkcji danej postaci - czy w pierwszej książce też tak było, ale ja tego nie zauważyłam? Sama historia ciekawa. Ot, taki kryminał na wakacje. 3/5

W czerwcowym przeglądzie pisałam o innej książce tej pani, teraz sięgnęłam po drugą - o wiele bardziej popularną. Znowu są 3 kluczowe postaci, których losy się ze sobą splatają, a wszystko związane jest z morderstwem sprzed lat. Podoba mi się lekki, dowcipny styl pisania Moriarty, a także ta atmosfera australijskich szkół, która tutaj znowu sie pojawia. 4/5


FILMY

Ten film już kiedyś wiedziałam i chciałam zobaczyć go jeszcze raz, bo pamiętałam, że szczególnie mnie rozbawił. Niby kolejna komedia romantyczna, ale dialogi są fajne, a chemia między głównymi bohaterami niezaprzeczalna. Dobry na leniwy wieczór pod kocem. 4/5

Jason Bourne ***
Typowy film akcji - strzelanka, motocykle, piękne kobiety. Wszystko to nakręcone dynamicznie, precyzyjnie, tylko kurczaki, ile razy można oglądać to samo? Całe szczęście jest tu Alicia Vikander, którą obejrzę w każdym filmie :) 3/5

Złe mamuśki (Bad Moms) ****
Miałam wielką ochotę na taką lekką, trochę głupiutką, trochę feministyczną opowiastkę i całkiem nieźle trafiłam. Mila Kunis jest jedną z moich ulubionych aktorek komediowych, a i reszta obsady fajnie komponuje się z tematyką. Polecam na odprężenie :) 4/5

Jobs ***
Filmów o Stevie Jobsie jest naprawdę dużo. W grudniu pisałam o ostatnim jaki oglądałam, a w tym miesiącu na Netflixie obejrzałam ten z Ashtonem Kutcherem w roli biznesmena-wizjonera (i muszę powiedzieć, że Kutcher faktycznie jest podobny do i starszej, i młodszej wersji Jobsa). Ten film to już bardziej typowa biografia, ale zrobiona całkiem nieźle i wciągająca. 3/5


SERIALE

Tajemnice Laketop (Top of the Lake)
Bardzo lubię atmosferę tego typu produkcji - piękna natura (tu akurat Australia), tajemnicze zaginięcie i ogólny lekki niepokój. Całości jeszcze nie obejrzałam, ale już nie mogę się doczekać rozwiązania zagadki. Polecam szczególnie wszystkim fanom Broadchurch czy Dochodzenia.

Seriale, które nie pochodzą z USA, UK czy Polski nie są u mnie częstym gościem, ale na tę norweską komedię skusiłam się i nie żałuję. Głowny bohater, Dag, jest doradcą małżeńskim, który sam jednak najchętniej siedzi w domu i nie znosi ludzi. Jest śmiesznie, często wręcz absurdalnie, ale ten serial ma w sobie coś fajnego.

Master of None
Aziz Ansari to znany i lubiany aktor i komik, i to właśnie on jest kreatorem i odtwórcą głównej roli w tym serialu. Poruszana tematyka jest różna - od randek, przez życie w Nowym Jorku, po problemy rasowe i różnice kulturowe. Jest przyjemnie, niegłupio i często zabawnie.


LINKI

O tym dlaczego nie powinniśmy robić zdjęć portretowych smartfonem. Święta prawda!

Moja ulubiona kuchnia? MEKSYKAŃSKA! Na przykład taka zapiekanka.

Uwielbiam patrzeć jak kto co tworzy, a ta dłoń z gliny jest po prostu mistrzostwem.

Mam ochotę zrobić sobie taki DIY stolik z sukulentami. Co Wy na to?

I jeszcze (kolejna) lista filmów na poprawę humoru od Happyholic.


CELE NA WRZESIEŃ

- zabrać się za moją pokaźną stertę polskich książek do przeczytania;
- zasadzić w ogrodzie tulipany i inne cebulkowe piękności;
- przenieść craftroom to innego pokoju - bo doszłam do wniosku, że ten, w którym teraz jest jest za duży i wolę go oddać ewentualnym gościom, a mnie łatwiej będzie się poruszać i wszystko znaleźć w małej przestrzeni :)
- siedzieć w ogrodzie do oporu i korzystać z tej dwudziestoparostopniowej wrześniowej pogody;
- przygotować parę postów na bloga.


To tyle na dziś! Dzięki za odwiedziny i dajcie znać co Wy w sierpniu czytałyście i oglądałyście!
Ściskam,
Anniko

wtorek, 30 sierpnia 2016

BULLET JOURNAL - co się zmieniło?

bullet journal zmiany Annikowo


Hej! 
Trudno w to uwierzyć, ale moja przygoda z bullet journalem trwa już dobre 9 miesięcy! Przez ten czas wiele się dowiedziałam o planowaniu, a przede wszystkim o tym co mnie sprawdza się najlepiej. Zebrałam dla Was parę rzeczy, które przez ten czas się u mnie zmieniły, ale zanim o nich przeczytacie, dla porównania koniecznie zobaczcie mój pierwszy artykuł o bullet journalingu.

No to do dzieła! 

CO SIĘ ZMIENIŁO:

> ZESZYT
Jeśli chodzi o sam notatnik, to w czerwcu skończył mi się poprzedni, Moleskine w kropki, i postanowiłam wypróbować legendarny już Leuchtturm 1917. Różnica jest dla mnie wielka - Leuchtturm ma twardą okładkę, więcej stron, które dodatkowo sa już ponumerowane, indeks jest już częścią zeszytu, a do tego papier jest jakby grubszy. Do Moleskine już nie wrócę!

bullet journal Annikowo Leuchtturm 1917
Leuchtturm 1917 

LEGENDA
Moja legenda bardzo się skurczyła, bo większości znaczków z poprzedniego po prostu nie używałam. Po co komplikować sobie życie? W końcu bujo ma być przede wszystkim prosty w obsłudze i funkcjonalny.

bullet journal legenda indeks Annikowo
legenda i indeks

> ROZKŁADÓWKA MIESIĘCZNA
Metodę jednolinijkową zamieniłam już dawno na metodę kratkową, bo potrzebuję często o wiele więcej miejsca niż jedna linijka. Sprawdza się super.

bullet journal rozkładówka miesięczna annikowo
rozkładówka miesięczna: czerwiec

> ROZKŁADÓWKA CODZIENNA
Tutaj też się trochę zmieniło. Przede wszystkim staram się używać tylko jednego koloru przez cały miesiąc, dzieki czemu jest jeszcze prościej, oko skupia się na tekście, a nie na dodatkach. Poza tym dodałam też pogodę oraz - w najnowszych stronach - spisuję codziennie jadłospis. 

bullet journal rozkładówka codzienna Annikowo
 przykładowa rozkładówka codzienna: czerwiec
bullet journal rozkładówka codzienna Annikowo
przykładowa rozkładówka codzienna: lipiec
bullet journal rozkładówka codzienna Annikowo
przykładowa rozkładówka codzienna: sierpień

> CELE I ZADANIA MIESIĘCZNE
Spisywany celów i ogólnomiesięcznych list to-do to dla mnie mus! Od jakiegoś czasu dzielę wszystko na kategorie: dom, towarzyskie, inne, projekty, posty i do-kupienia. Bardzo lubię tą rozkładówkę, która u mnie następuje tuż po tej miesięcznej.

bullet journal cele zadania miesięczne Annikowo
cele i zadania miesięczne: czerwiec

> DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI
Przez jakiś czas przygotowywałam sobie go tak, że robiłam miejsce na 3 wpisy dziennie, ale nie sprawdziło się to u mnie zbyt dobrze. Teraz wole po prostu pisać wszystko jednym ciągiem - zajmuje to tylko 1 stronę zamiast 2, a poza tym nie muszę się martwić, że czasami mam do napisania pięć rzeczy, a czasem tylko jedną.

bullet journal dziennik wdzięczności Annikowo
dziennik wdzięczności: sierpień

> HABIT TRACKER
Czyli absolutnie mój ulubiony element bujo, tabelka do śledzenia nawyków. Tutaj zmieniło się naprawdę dużo - zamiast czarnych iksów jest codziennie inny kolor, co po prostu wygląda ładnie, no i doszło też dość dużo nowych rzeczy do śledzenia!
bullet journal habit tracker Annikowo
habit tracker: czerwiec
bullet journal habit tracker Annikowo
habit tracker: sierpień

Z CZEGO ZREZYGNOWAŁAM:

> DAILY LOG 
Jakiś czas temu zauważyłam, że w moim dzenniku wdzięczności pojawiają się czasami rzeczy, które po prostu w danym dniu robiłam, zamiast to, za co jestem wdzięczna. W czerwcu powstał więc june log, gdzie po prostu notowałam co działo się każdego dnia. Szybko jednak zaczęło mi brakować dziennika wdzięczności, więc wrócił on, a log poszedł w odstawkę.

bullet journal daily log Annikowo
daily log

> LISTA WYDATKÓW
Zaczęłam z dobrymi chęciami, ale nie nadążałam ze spisywaniem wszystkiego ;)

bullet journal lista wydatków Annikowo
lista wydatków

 NOWE ELEMENTY:

> PÓŁKI Z KSIĄŻKAMI
Ten element jest mało funkcjonalny, ale powiedzcie sami, czy nie wygląda super?! Po lewej stronie wpisuję książki przeczytane, a po prawej "wykreślam" książki, które od dawna były na mojej półce i czekały na przeczytanie.

bullet journal półki książki lista Annikowo
półki z książkami

> ROZKŁADÓWKA TYGODNIOWA
...ale inaczej niż u większości ludzi :) U mnie pojawia się ona na początku miesiąca i jej funkcja to przede wszystkim rozłożenie rzeczy do zrobienia na poszczególne tygodnie. Typowej cotygodniówki nadal nie używam, u mnie się nie sprawdza.

bullet journal rozkładówka tygodniowa Annikowo
rozkładówka tygodniowa: sierpień

> WSPOMNIENIA MIESIĄCA
Wielkim rysownikiem nie jestem, ale mimo wszystko bazgram sobie to, co chcę zapamiętać z danego miesiąca. To jest też najlepsze miejsce na spisanie przerobionych seriali, filmów i książek!

bullet journal wspomnienia miesiąca Annikowo
wspomnienia miesiąca: lipiec

> LISTA NETFLIXOWA
Netflix wciąga jak narkotyk, więc powstała lista rzeczy do obejrzenia... kiedyś może to wszystko nadrobię!

bullet journal lista Netflix Annikowo
lista Netflixowa

> LISTA ROŚLIN W OGRODZIE
Od kiedy w końcu zrobiliśmy ogród i zaczęliśmy kupować do niego rośliny, zapisuję je sobie w tabelce, gdzie są informacje o np. końcowej wysokości rośliny, miesiącu kwitnienia, glebie czy sposobie nawożenia. Pomocne! Wszystkie informacje mam w jednym miejscu, nie muszę już szukać etykietek.

bullet journal lista rośliny ogród Annikowo
lista roślin w ogrodzie
> INNE NOWE LISTY
Niesfotografowane, bo za dużo byłoby zamazywania prywatnych (albo zawstydzających!) informacji, ale oto inne rzeczy, które znajdują się w moim bullet journalu:

- filmy do obejrzenia
- książki do kupienia
- lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią
- lista prezentów
- pomysły na posty blogowe
- pomysły na DIY
- lista książek preczytanych w tym roku (z detalami)
- lista rzeczy do zrobienia/kupienia do domu
- lista rzeczy, które kocham
- 32 rzezy do zrobienia przed 32 urodzinami (zostało mi już mało czasu!)
- rozpiska sprzątania (tego większego - miesięcznie, co kwartał, co rok itd.)
- lista tematów, które lubię najbardziej w filmach i książkach
- lista rzeczy, które mogę zrobić w te dni, kiedy nie mam na nic ochoty ani siły
- lista rzeczy do spakowania do Polski
- lista ciekawych treningów
- lista moich najukochańszych filmów, seriali i książek
- cele na ten rok/kolejne 5 lat/kolejne 10 lat
- ulubione przepisy

bullet journal lista przeczytanych książek Annikowo
lista przeczytanych książek

> CO JESZCZE ZAUWAŻYŁAM?
Na przykład to, że bujo jest moim narzędziem pracy, a nie hobby. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią tych (zazwyczaj są to ci, który nie próbowali), którzy uważają system bullet journalingu za stratę czasu, za dużo roboty itp. Ale bujo to przecież nie kolejna kolorowanka dla dorosłych, to przede wszystkim funkcjonalne narzędzie pracy i ja używam go właśnie w taki sposób. Nie bukuję sobie paru godzin w tygodniu, żeby "nadrobić" listy albo udekorować strony.Chociaż oczywiście jeśli ktoś tak lubi, to czemu nie? Właśnie w tym tkwi piękno bullet journala :) 


Tyle właśnie zmieniło się w moim bullet journalu od marca. Ciekawa jestem, jak ewoluuje przez kolejne pół roku! Na pewno dam Wam znać :)

A Wy próbowaliście już bullet journala? Co Wam się sprawdziło, a co nie? A może dopiero chcecie zacząć? Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie.

Miłego dnia,
Anniko

sobota, 27 sierpnia 2016

Przegląd lipca



Jak to jest, że mamy koniec sierpnia, a ja podsumowuję właśnie lipiec? Ano tak, życie. Jakoś się nie złożyło, blog spadł trochę ostatnio z listy priorytetów, ale walczę, walczę. I choćbym tego posta miała pisać tylko dla siebie, napiszę! Przynajmniej książki, filmy i seriale, tak żebym pod koniec roku wiedziała, co przerobiłam ;)


KSIĄŻKI

We All Looked Up - Tommy Wallach ***
Kiedy byłam ostatnio w Stanach, w Targecie natknęłam się na tę książkę i jej okładka i opis bardzo mi się spodobały, więc ją kupiłam. Miałam nadzieję, że będzie to wciągająca młodzieżówka o ostatnich tygodniach przed uderzeniem w ziemię asteroidy... i tak też było, tylko że zupełnie bez polotu. Histori opowiadana jest z perspektywy 4 różnych nastolatków z tej samej szkoły, ale żadnej z postaci nie polubiłam, a pióro autora jest niestety dosyć drętwe... 3/5

Vanishing Girls - Lauren Oliver ***
Ostatnio dość często wpadam na pewien książkowy fanpage na FB i stamtąd dowiedziałam się (dopiero po przeczytaniu tej książki), że ta autorka jest teraz w Polsce dość popularna. Mnie niestety zupełnie nie przypadła do gustu historia dwóch sióstr, z których jedna jest po ciężkim wypadku, a druga nagle znika w dziwnych okolicznościach. Końcowe rozwiązanie zagadki jest tak banalne, że chciałam rzucić książką o ścianę, bo okazało się, że te 300 stron było na nic... 3/5

Osobliwy dom pani Peregrine (Miss Perigrine's Home for Peculiar Children) - Ransom Riggs ***
To książka już kultowa, słyszałam o niej z każdej strony, więc w końcu się skusiłam. Myślałam, że to thriller, a okazało się, że to jednak tylko kolejne fantasy dla młodzieży. Zaczyna się całkiem nieźle, nie przeszkadzały mi ani dziwaczne zdjęcia (książka ma ich sporo), ani fakt, że główny bohater jednym susem znajduje się w przeszłości, by odkryć prawdę o swoich dziadku... ale potem zrobiło się tak bardzo przewidywalnie i schematycznie. Czułam, jakby wszystko sparafrazowane było z Harrego Pottera. Chociaż napisane bardzo fajnie. 3/5

Kulminacje - Janusz Leon Wiśniewski ****
Z nudów sięgnęłam po tę książkę kiedy odwiedzałam rodziców w Polsce i spodobał mi się pomysł opowiadań-par, z których jedno napisane jest zawsze przez jakąś polską pisarkę, a drugie - luźniej lub bardziej związane z pierwszym - przez samego Wiśniewskiego. Wielką wielbicielką Wiśniewskiego nie jestem, ale go trawię, natomiast wielbicielką opowiadań zawsze byłam i będę i może dlatego duża część tej książki mi się podobała. 4/5

Motylek - Katarzyna Puzyńska ****
To było moje pierwsze spotkanie z Puzyńską i musze powiedzieć, że udane. Ta książka to idealne połączenie kryminału z obyczajówką z ciekawymi postaciami i sielsko-anielską wsią w tle. Perfekcyjne czytadło na leżak do ogródka. 4/5


FILMY

Zanim się pojawiłeś (Me Before You) ****
Trochę niechętnie szłam do kina na ten film, bo książka nie była jakimś arcydziełem, ot, zwyczajnym dramatem jakich wiele, a wiadomo jakie filmy z takich książek powstają... jednak film okazał się całkiem znośny. Oczywiście, historia jest nadal tak samo dramatyczna, ale film dodał jej kolorów. 4/5

Twinsters ****
Bardzo fajny, ciepły, podnoszący na duchu dokument. Francuzka przypadkiem napotyka w internecie na video Amerykanki, która jest do niej do złudzenia podobna. Okazuje się, że dziewczyny są bliźniaczkami, które zostały adoptowane przez dwie różne rodziny. Z uśmiechem ogląda się, jak dziewczyny widzą się po raz pierwszy na żywo i odkrywają, że są do siebie podobne nie tylko zewnętrznie. 4/5

Pogromcy duchów (Ghostbusters) **
Ajajaj, ja nie wiem czego ja się spodziewałam. Wiedziałam, że będą duchy (i to nie straszne, tylko wręcz śmieszne), że będą głupie teksty i banalne, schemtyczne sytuacje. Ale i tak poszłam do kina. Ech, mogłam zostać w domu... 2/5

Życie biurowe (Office Space) ****
Ponoć jeden z filmów, które po prostu trzeba znać. I faktycznie, dopiero po jego obejrzeniu zrozumiałam ile odniesień do niego istnieje w kulturze popularnej. Śmieszny (z humorem z lat '90-tych), ale i brutalnie prawdziwy obraz pracy w korporacji. Polecam! 4/5

Snowpiercer: Arka przyszłości (Snowpiercer) **
Wydawało mi się, że to będzie dobry film, ale niestety trudno było mi go nawet skończyć oglądać. Pomysł jest ciekawy: jest rok 2031, na Ziemi panuje kolejny okres lodowcowy, a jedyni ludzie którzy jeszcze istnieją są w pociągu, który pędzi dookoła globu. Oczywiście mamy tu podziały klasowe, z których rodzi się w końcu rewolucja - a to już niestety same mordobicie. Nie porwał mnie ten film, oj nie... 2/5


SERIALE

Marcella
Seriali o detektywach i policjantach trudno teraz zliczyć, ale ten jest w jakimś sensie perełką. Jak na dobry brytyjski dramat przystało, mamy tu całą masę "typów spod ciemnej gwiazdy", ludzi z wątpliwą przeszłością, ze złymi zamiarami i szeroką gamą problemów osobistych, a nawet psychicznych.  No i jest też oczywiście morderstwo - zagadka, z  rozwiązaniem której główna bohaterka ma problem, bo nie jest pewna, czy sama nie jest w nią uwikłana. Polecam!

Scream
Tak, to jest serial młodzieżowy, w dodatku horror, ale po pierwszym odcinku przepadłam i obejrzałam 2 sezony w parę dni. Jest tu trochę krwi i flaków, ale więcej jednak tajemnicy, zagadek z przeszłości i oczywiście nastolatków przechadzających się po korytarzach szkoły. Ten serial to perfekcyjne dziecko filmów Krzyk (których jest on niejakim przedłużeniem) i serialu Słodkie kłamstewka. Me gusta!

Czarne lustro (Black Mirror)
To nie jest taki zwyczajny serial. Każdy jego odcinek (a w sezonie jest ich zawsze 3) to odrębna historia, z innymi aktorami, przez kogoś innego wyreżyserowana. Jednak wszystkie mają ze sobą coś wspólnego - dzieją się w przyszłości i pokazują jak dzisiejsza technologia wpływa, a raczej może wpłynąć, na nasze życie. Bardzo, bardzo dobre!


Dziękuję za odwiedziny i oczywiście chętnie poczytam o Waszych przeczytanych i obejrzanych perełkach,
A już za kilka dni nowy przegląd - tym razem postaram się zrobic go na czas :)

Pozdrawiam,
Anniko
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...