piątek, 28 sierpnia 2015

Kadry codzienności odc. 3

Hej! 
Ostatnio jestem w rozjazdach, własnego domu nie widziałam już od dwóch tygodni, więc nadszedł czas na kolejny post z serii Kadry codzienności - bo tęsknię do moich kątów, więc sobie popatrzę razem z Wami ;)













Ściskam,
Anniko

piątek, 14 sierpnia 2015

Wszystko przez tą Mru ;)

Dzisiaj kolejna odsłona scrapowania z Mru (już niedługo będziemy scrapować też na żywo!). Tym razem temat to DUŻY NAPIS. Nic prostszego ;)

Moje LO zrobiłam nie dość, że na formacie A4, to jeszcze w poziomie - szaleństwo! ;) Parę szpachli farby i gotowe, robiło się bardzo miło.




 


A jak już o Mru mowa, to prowadzi Ona także wyzwanie kolorystyczne na Diabelskim Młynie od tej środy.
Paleta kolorów wygląda tak:


A moja kartka tak:




Jak zawsze prosto :P

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny oraz komentarze!
Anniko

czwartek, 6 sierpnia 2015

LOs z cyklu CURRENTLY

To już trzeci raz jak robimy z Mru swoje własne wyzwanie i nadal jest ciekawie :) Jak fajnie scrapować (nawet na odległość) z kimś, kto ma podobną estetykę i podejście do tematu jak ja!

Tegotygodniowe wyzwanie: layout w klimatach cyklu "currently", który może pamiętacie z mojego bloga w tamtym roku.

Mój LOs powstał dosłownie w 5 minut, ale nic dziwnego, bo postawiłam na totalną prostotę i minimum dodatków.


A teraz biegnijcie do Mru zobaczyć jej layout!

Ściskam,
Anniko

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Przeczytane/obejrzane - lipiec



Już sierpień, połowa wakacji za nami...  ale od czytania i oglądania wakacji nie ma!


PRZECZYTANE
Oj czytało się w tym miesiącu, czytało. I słuchało też trochę :) Nadrobiłam zaległości i przeczytałam w tym roku 29 książek. Jeszcze 23 i dojdę do mojego celu!


Anna i pocałunek w Paryżu (Anna and the French Kiss) - Stephanie Perkins ****
Ta książka to już legenda - każdy szanujący się fan gatunku YA (young adult) powinien ją przeczytać i pokochać. Przeczytałam więc i... pokochałam :) Jest naprawdę lekko i dowcipnie napisana, a w postaciach można się zakochać. Oczywiście to nadal YA i to niestety ten naiwny typ, więc "tylko" 4/5.

Waiting to Be Heard - Amanda Knox ****
Od jakiegoś czasu fascynują mnie autobiografie i pamiętniki, więc książka napisana przez dziewczynę, która spędziła 4 lata we włoskim więzieniu za morderstwo, którego nie popełniła świetnie wstrzeliła się w moje zainteresowania. Szczerze mówiąc nadal mam mieszane uczucia co do tego, czy Amanda Knox faktycznie popełniła zbrodnię, czy nie (została oczyszczona z zarzutów, ale jej tłumaczenia są czasami naprawdę pokrętne), ale mimo wszystko to świetna, trzymająca w napięciu książka. 4/5

The Girl Who Fell from the Sky - Heidi W. Durrow ****
Bardzo dobra i ciekawie napisana, choć smutna książka. Bohaterka to pół-dunka, pół-afroamerykanka, niepewna swojej tożsamości kulturowej i osierocona po tragicznym wypadku, podczas którego - dosłownie - spadła z nieba. Przez cały czas miałam wrażenie że czytam książkę-siostrę Zabić Gołębia Kelmana, notabene jednej z moich ulubienic tamtego roku. 4/5

Pogromca Lwów - Camilla Läckberg *****
Uwielbiam Camillę Läckberg i nie obchodzi mnie, że w Polsce jest uważana na przereklamowaną. Tak naprawdę nigdy wcześniej nie czytałam serii, ale teraz już wiem jak fajnie jest sięgać po książkę, która jest nowa, ale większość postaci znam od dawna. Pogromcę lwów czytałam po holendersku i może dlatego zabrało mi to trochę więcej czasu niż zazwyczaj, ale z drugiej strony to dobrze, bo dawkowałam sobie ten świetny kryminał po trochu. Polecam jak zawsze. 5/5

Station Eleven - Emily St. John Mandel *****
Muszę przyznać, że podchodziłam do tej książki jak pies do jeża - no bo jak to, literatura post-apokaliptyczna i dystopijna I JA? Ale tak sie cieszę, że się skusiłam! Opowieść o życiu po epidemii grypy, o wędrownej trupie grającej koncerty i sztuki Szekspira, o tym czy lepiej jest pamiętać przeszłość czy nie i o tym jak bardzo teoria sześciu stopni oddalenia jest prawdziwa. 5/5


OBEJRZANE
Oglądanie nigdy nie idzie mi tak dobrze jak czytanie, bo jak tu iść do kina jak taka pogoda!

Focus ***
Nic nowego - oszust spotyka dziewczynę, zaczyna zdradzać jej zasady swojego fachu, zakochuje się w niej, co oczywiście wszystko komplikuje. Sytuacja zmienia się co chwila, do końca zaskakuje, ale... to już było, tysiąc razy. 3/5

Ex Machina ****
Programista dostaje pracę przy nowym eksperymencie na sztucznej inteligencji, ale w sumie okazuje się, że on sam staje się jego ofiarą. Podobał mi się ten film, był tak minimalistyczny i dziwnie kameralny, że wciągnął mnie bardzo. I muszę powiedzieć, że końcówka mnie bardzo zadowoliła, mimo że była powolna i na pewno nie był to happy end. 4/5

Minionki ****
Bałam się, że Minionki rozczarują mnie jak Pingwiny z Madagaskaru, ale nie, ani trochę! Owszem, było czasami głupkowato, ale przede wszystkim też śmiesznie, bardzo śmiesznie. Mają coś w sobie te żółte cholery! 4/5

Mission Impossible ****
Nigdy chyba nie zrozumiem czemu niektóre filmy akcji są dla mnie nie do zniesienia, a niektóre uważam za świetne. Na przykład: James Bond nie, ale Mission Impossible tak. Nie jakoś fanatycznie, ale obejrzę, ba, tym razem z prawdziwą przyjemnością nawet! 4/5


A Wy co w lipcu czytałyście i oglądałyście? Podzielcie się ze mną czymś fajnym!

czwartek, 30 lipca 2015

LO z kartami do Project Life

Cały czas myślę o powrocie do Project Life, ale jakoś przekładam to ciągle i jeszcze się nie zabrałam... za to zadałam Mru i sobie kolejne wyzwanie z kartami do PL właśnie, może to mnie jakoś zmotywuje?


A Wy używacie kart do PL na scrapach? :)

Lećcie też do Mru żeby zobaczyć co Ona wyczarowała na nasze wyzwanie!

Ściskam,
Anniko
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...