poniedziałek, 20 czerwca 2016

California Dreamin'

Właśnie zobaczyłam, że ostatnio dzieliłam się moimi LOsowymi poczynaniami w marcu! A to nie tak, że nic nie robię, bo robię regularnie... tylko z blogiem mi jakoś nie po drodze.

Dzisiaj mam 2 layouty, oba bardzo bliskie mojemu sercu, bo uwieczniają naszą marcową podróż po Stanach. Oba robione były na (już niestety zakończone) wyzwania na Diabelskim Młynie.







W kolejnych dniach będę pokazywać więcej, bo trochę tego jest!
Dzięki za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

Anniko


piątek, 3 czerwca 2016

Przegląd maja

annikowo przegląd maja książki filmy seriale linki cele


Mamy czerwiec! I bardzo dobrze, bo maj był dla mnie męczący psychicznie, ale to nic, bo przyczyniło się to do większej aktywności książkowo-filmowej ;)


KSIĄŻKI

Salt to the Sea - Ruta Sepetys *****
To druga książka tej pani którą przeczytałam (o "Szarych Śniegach Syberii" pisałam w lutowym przeglądzie) i mogę powiedzieć, że bardzo lubię jej styl pisania. Fajnie jest też to, że zawsze jest mocno historycznie - tu akurat mamy II Wojnę Światową i największą w historii katastrofę morską - ale nie za ciężko. Mam nadzieję, że szybko przetłumaczą tę pozycję na polski. 5/5

The Nightingale - Kristin Hannah ****
Po wyżej opisanej Salt to the Sea wzięłam się od razu za kolejną powieść historyczną i to chyba był mój błąd, bo w pewnym momenie miałam już dość dramatycznych scen. The Nightingale to opowieść o dwóch francuskich siostrach, zupełnych przeciwieństwach, które na początku wojny wybierają dwa różne życia - jedna zostaje w rodzinnym domu w oczekiwaniu na powrót męża, a druga wstępuje do francuskiego ruchu oporu. Dużo się dzieje (zazwyczaj przykrych rzeczy), ale wszystko opisane jest jakoś bez polotu. 4/5

None of the Above - I.W. Gregorio ***
W moje ręce trafiła kolejna typowa młodzieżówka, chociaż jej temat nie jest wcale typowy, bo główna bohaterka odkrywa, że jest interseksualna i próbuje się  uporać z tą wiadomością, jednocześnie oczywiście przeżywając małe radości i zawody w szkole i w domu. Mogłoby być ciekawiej, ale niestety nie zapada w pamięć. 3/5

Furiously Happy - Jenny Lawson ****
Jenny Lawson to bardzo popularna w Stanach blogerka, która otawrcie mówi o swojej chorobie psychicznej i nawet potrafi się z niej śmiać. To w zasadzie biografia pełna ciekawych, wręcz niewiarygodnych anegdotek z życia Jenny. Można się pośmiać :) 4/5

Wszystko czego wam nie powiedziałam (Everything I Never Told You) - Celeste Ng *****
Czemu ja tak długo zwlekałam z zabraniem się za tę książkę? Jest wspaniała! Ta opowieść o zaginionej nastolatce mogłaby być kopią wszystkich innych książek o podobnej tematyce, ale jest świetnie napisana i przede wszystkim, co rzadko się zdarza, wszystkie jej postaci są tak dobrze rozwinięte, że w zasadzie można poczuć jakbyśmy je dobrze znali. 5/5


FILMY

Szefowa (The Boss) ***
Czasami lubię pójść na glupiutką komedię, a już szczególnie, jeśli gra w niej Melissa McCarthy. Jest banalnie, prosto, nawet niezbyt śmiesznie, ale przynajmniej lekko. Tak dla odmóżdżenia ;) 3/5

Zakładnik z Wall Street (Money Monster) ***
Miałam wysokie oczekiwania co do tego filmu, ale niestety - nic ciekawego. Prowadzący program telewizyjny facet zostaje zakładnikiem chłopaka, który wdziera się do studio i każe całą akcję filmować na żywo. Da się oglądać, ale nie powala. 3/5

Eye in the Sky ****
Rzadko zdarzają się brytyjskie filmy o tematyce polityczno-militarnej. W tym akurat chodzi o tajną operację w Kenii, która ma być przeprowadzona za pomocą drona. Czuć, że film nie jest amerykański (chociażby przez brak happy endu), ale to właśnie jest jego największym plusem. Oprócz tego świetne zdjęcia i gra aktorska. 4/5

Dzień Matki (Mother's Day) ****
Szłam na ten film z przekonaniem, że będzie klops, ale się zdziwiłam. Nie jest to oczywiście żaden cud o głębokim przesłaniu, ale dla lekko zestresowanego człowieka, który marzy tylko o tym, żeby coś go rozśmieszyło i wzruszyło (czyli dla mnie w wydaniu majowym) to wystarczająco dobry film. 4/5

Metro ****
Przyznam, że nie jestem pewna, czy kiedykolwiek przedtem oglądałam film produkcji rosyjskiej... ale ten był świetnie zrobiony. Efekty specjalne (bo to film katastroficzny, czyli coś co lubię bardzo ;), gra aktorska i cała historia jak rodem z Hameryki, nie czuć że to "zagraniczny" film. 4/5


SERIALE

Kwarantanna (Containment)
Epidemia, kwarantanna, chaos i kryzys - uwielbiam takie tematy. Niestety, zazwyczaj tego typu filmy i seriale okazują się być pełne zombie, wampirów albo ufoli. Ten na szczęście jest wolny od tego typu zagrań, nie ma w nim nic nadprzyrodzonego, a jest naprawdę dobry i dobrze zrobiony. I oczywiście, jak to zwykle bywa, skończy się niestety na pierwszym sezonie... ech :/


LINKI

Dla wszystkich miłośników boxowych subskrypcji i jednocześnie balkonowych ogrodników - Gruntbox wygląda na fajny projekt!

U Ani post o tym co fajnego można robić w czerwcu.

Gdybym miała dostać teraz tort, na pewno chciałabym taki z sukulentami!

Przewodnik Justyny z Happyholic po włoskiej Kampanii sprawia, że chętnie spakowałabym walizkę i już jutro pojechała do Italii :)

Ta lista 50 krajów w których najtaniej jest mieszkać naprawdę mnie zszokowała (kto by pomyślał, że Polska jest na 12. miejscu!).

I jeszcze ten świetny wynalazek - kawałek plastiku, który pod wpływem ciepła robi się plastyczny i można go użyć w wielu sytuacjach.


CELE NA CZERWIEC

Mam nadzieję, że czerwiec będzie dla mnie bardziej produktywny niż maj! A w planach mam:
- zrobić w końcu kurs HTML i CSS na Code Academy - jest na mojej liście od lat :P
- skleić wakacyjny album - zanim naprawdę zapomnę ten wyjazd!
- poświęcić więcej czasu na blog - ostatnio niestety, jak widać, trochę go zapuściłam...
- wrócić na siłownię - z tą siłownią ciągle rozstania i powroty ;)


To tyle majowych wspomnień. Chętnie poczytam o Waszych ulubionych książkach, filmach, serialach czy linkach. Zapraszam do komentowania, polećcie mi coś!

środa, 4 maja 2016

Przegląd kwietnia


Czy jest tu ktoś, kto nie lubi maja? Wątpię! Ja tam się bardzo cieszę, że w końcu przyszedł, szczególnie że pogoda zapowiada się świetna!
Ale co ja tu o maju, kwiecień był! A w kwietniu dużo zwiedzania z rodziną, która do mnie przyjechała i wiele fajnych chwil, także tych na czytanie i oglądanie :)


KSIĄŻKI

The Diver's Clothes Lie Empty - Vendela Vida ****
Kobieta jedzie do Maroka, gdzie od razu pierwszego jej plecak z dokumentami zostaje skradziony. Przez splot różnych dziwnych wypadków kolejne dni w Casablance spędza posługując się tożsamością innej kobiety i przydarzają jej się same ciekawe rzeczy. Krótka, trochę dziwaczna, ale oryginalna książka. Jedyne co mnie irytowało to narracja w drugiej osobie - no kto tak robi?! 4/5

Małe życie (A Little Life) - Hanya Yanagihara ******
Na okładce powinno być napisane: TA KSIĄŻKA ZMIENI TWOJE ŻYCIE. Mnie zajęło dość długo, żeby ją przeczytać, ale ma 720 stron i dotyka tematów, nad którymi czasami trzeba się na chwilę zatrzymać. Jest to niby zapis życia czerech mężczyzn, najpierw kolegów ze studiów, a potem przyjaciół w różnych kombinacjach i skomplikowanych relacjach. Tak naprawdę jednak ksiąka jest o jednym z nich i jego bardzo podłym dzieciństwie, które w późniejszym czasie ma wpływ na niego fizycznie i psychicznie. Yanagihara opisuje wszystkie okropne sytuacje i wydarzenia tak pięknie, a jednocześnie "z mięsem na wierzchu", że ciary przechodzą po plecach. Książki takie jak ta sprawiają, że mam ochotę od nowa rozdać gwiazdki wszystkiemu, co do tej pory czytałam, po prostu nie mieści się w moim systemie oceniania, więc dostaje 6/5!

Powiedz wilkom, że jestem w domu (Tell the Wolves I'm Home) - Carol Rifka Brunt ***
Zauważyłam w internecie, że w Polsce ta książka jest teraz bardzo popularna, a u mnie czekała na swoją kolej już bardzo długo, więc sięgnęłam w końcu po nią i... bardzo mnie zmęczyła, nie wiem nawet czemu. To niby ładna historia, zapis żałoby po stracie kogoś bliskiego, ale do mnie nie trafiła, nie mogłam się utożsamić z bohaterką. 3/5

Sztuka słyszenia bicia serca (The Art of Hearing Hearbeats) - Jan-Philipp Sendker ****
Okej, moje pierwsze skojarzenia: Paulo Coelho i Regina Brett w jednym, taka uduchowiona bajeczka o tym jak to miłość wygrywa ze wszystkim. Ale historia sama w sobie jest ciekawie wymyślona, na końcu nawet można się zdziwić. Tylko to tłumaczenie polskie... brrr. Książka z 2002 roku została przetłumaczona na język tak okrutnie nienowoczesny, że serce boli. 4/5

Wybacz mi, Leonardzie (Forgive Me, Leonard Peacock) - Matthew Quick ****
Uwielbiam YA z młodymi gniewnymi, a ten z książki Quicka (notbene autora Poradnika pozytywnego myślenia) chce zabić swojego kolegę ze szkoły, a potem siebie. Najpierw jednak spotyka się z osobami, które coś dla niego znaczą, żeby się pożegnać i zaczyna wątpić w swoje plany... fajnie, lekko, trochę sarkastycznie napisana. 4/5


FILMY

Brooklyn ****
Ładny film o dziewczynie z Irlandii, która w latach 50. wyrusza na podbój Nowego Jorku. No, może niekoniecznie na podbój, bo jest naiwną i bojaźliwą dziewczyną, ale powoli uczy się życia na emigracji i spotyka ją miłosta lub dwie... bo tak naprawdę to kolejny film o miłości, może tylko trochę bardziej baśniowy ze względu na kostiumy i zdjęcia. 4/5

Batman v Superman ***
Nie wiem w sumie co mnie naszło, żeby zobaczyć ten film, ale powiedzmy, że Henry Cavill wynagrodził mi chociaż połowę cierpienia. Nie podobały mi się zwyczajowe, sztampowe szantaże i bijatyki, natomiast odpowiada mi mroczna atmosfera tego filmu. 3/5

Demolition ****
Po pierwsze Jake Gyllenhall. Gra tu faceta, który po stracie żony dochodzi do wniosku że nigdy jej nie kochał i na wszelkie sposoby próbuje unicestwić cokolwiek co przypomina mu o małżeństwie (łącznie z wjechaniem buldożerem do domu). Po drugie od razu czuć, że to ten sam reżyser, który zrobił film Dzika Droga. Są więc świetne ujęcia, dobra muzyka i nietuzinkowe zagrania. Bardzo polecam! 4/5


SERIALE

Blef (The Catch
Przyjemny, lekki serial o pani detektyw, która zakochała się w oszuście, a teraz musi go ścigać. Historia oczywiście znana z niejednego filmu, ale nakręcona za to ciekawie i dynamicznie. Kolejne dziecko Shondy Rhimes (tej od Chirurgów albo Sposobu na morderstwo), co widać, słychać i czuć. Plus dla Mireille Enos, która w Dochodzeniu była zaniedbana i nieciekawa, a tutaj powala urodą.


CIEKAWE LINKI

Jeśli Wam też czasami wpadają do herbaty torebki razem ze sznurkiem i etykietką, to jest na to sposób!

W holenderskim Rijksmuseum można podziwiać piękne "tańczące" lampy, zobaczcie sami tu.

Ostatnio znalazłam też ciekawą stronę z hasłami do WIFI na różnych lotniskach na świecie. Przydatne!

Jakim angielskim mówisz? Ten test powie Ci nie tylko jaką odmianą języka się posługujesz, ale też skąd prawdopodobnie jesteś. (Ja jestem ponoć Holenderką, co się w pewnym sensie zgadza ;)

Mam w ulubionych od paru lat, ale dopiero teraz się dzielę: IKEA HACKERS, czyli jak z mebli z Ikei zrobić coś ciekawego i nietuzinkowego.

I jeszcze coś jedzeniowego - oczywiście musi być! Jeśli tak jak ja uwielbiacie musztardę, co powiecie na własnej roboty musztardy smakowe?


PLANY NA MAJ:

Moje kwietniowe plany udały się tylko połowicznie, bo spędziłam dużo czasu z rodziną na robieniu fajnych rzeczy, ale w maj wchodzę z pełnym powerem!
- zrobić wakacyjny mini album - zanim totalnie wylecą mi z głowy wszystkie historyjki z trasy;
- korzystać ze świetnej pogody - na pewno będzie jakiś grill i wycieczki rowerowe :)
- dobrze bawić się samej - mój Chris leci w połowie miesiąca na konferencję, więc mam tydzień dla siebie, więc planuję dużo książek, filmów, sprzątania i scrapbookingu!
- przemyśleć przyszłość bloga - bo ostatnio coraz częściej chodzi mi po głowie jakaś zmiana. Zobaczymy co wymyślę!


A co Wy obejrzeliście/przeczytaliście w kwietniu? Jakie plny na maj? Dajcie znać!

Ściskam,
Anniko


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Indiańskie trendy na kartce

Może to wpływ mojej ostatniej podróży do USA, gdzie spędziłam trochę czasu tułając się po okolicach rezerwatu Indian Navajo, ale bardzo bardzo przypadł mi do gustu ostatni trend z dekoracjami indiańskimi - zarówno w domu, jak i w scrapowych rzeczach. Stąd też moja kartka na ostatnią mapkę w The Scrappy Sketches wyszła taka jakaś indiańska :)




Podoba Wam się ten trend/styl?

Pozdrawiam,
Anniko

sobota, 2 kwietnia 2016

Przegląd marca



Marzec... co za miesiąc! Trzy jego tygodnie spędziłam w ciągłej podróży, której nie zapomnę jeszcze długo... łapałam kalifornijskie słońce, podziwiałam kaniony, odkrywałam nowe potrawy, poznawałam nowych ludzi i, o dziwo, obejrzałam masę filmów! Z książkami nie poszło mi tak dobrze, ale kto ma czas na czytanie, kiedy przed oczami takie widoki... ;)


KSIĄŻKI

The Dead Mountaineer's Inn: One More Last Rite for the Detective Genre - Arkady Strugatsky, Boris Strugatsky ***Słuchaliśmy tej książki w samochodzie w naszej podróży po USA. Zaczęło się super - jakbym wkroczyła nagle do świata Agathy Christie. Ludzie uwięzieni w jednym domu, morderstwo, tajemnica... ale przy końcu zaczęło dziać się coś dziwnego. Wilkołaki, przybysze z innej planety? O co chodzi? Dopiero wtedy przeczytałam na portalu książkowym, że autorzy tej książki są znani z literatury sci-fi ;) A tak się dobrze zapowiadało! 3/5

How Not To Travel The World - Adventures of a Diaster-Prone Backpacker - Lauren Juliff ****
Jakiś czas temu odkryłam blog podróżniczy Lauren Juliff, która kilka lat temu rzuciła pracę i wybrała się w samotną podróż po świecie. Bardzo chciałam przeczytać jej książkę i nawet się nie spodziewałam, że będzie aż tak dobra! Nie dość, że Lauren zdarzają się zawsze w podróży niesamowite przygody (żeby nie powiedzieć, że ma po prostu pecha), to jeszcze potrafi opisać je z polotem i wielką dawką humoru. Cieszę się, że wzięłam tę książkę ze sobą na wakacje! 4/5


FILMY

Pokój (Room) *****
Na ten film czekałam przez wiele miesięcy i poszłam do kina w dzień premiery. W styczniu pisałam Wam jak bardzo podobała mi się książka i powiem Wam, że film jest równie dobry! Dla mnie absolutną gwiazdą filmu jest uroczy Jacob Tremblay, który gra głównego bohatera i który zrobił furorę na ostatnich Oskarach. 5/5

The Big Short ***
Jeden z oskarowych filmów, których wcześniej nie udało mi się zobaczyć - ale nadrobiłam to w czasie kilkunastogodzinnego lotu! Mimo, że tematyka tego filmu (kryzys gospodarczy w USA) jest mi obca, to twórcy zadbali o takich ignorantów jak ja, stosując takie triki jak np. rysunki na ekranie, albo celebryci, którzy zwracając się bezpośrednio do widza tłumaczą zawiłości finansów. Fajnie zrobione, ale nadal jednak skomplikowane. 3/5

Eddie zwany orłem (Eddie the Eagle) ****
Nie, wbrew pozorom to nie film rysunkowy, tylko prawdziwa historia ambitnego chłopaka z Wielkiej Brytanii, który postanawia zostać skoczkiem narciarskim i olimpijczykiem. Śmiałam się z całą salą z nieudolności, a zarazem podziwiałam niezłomność charakteru głównego bohatera. Do tego wszystko podane jest w typowym dla brytyjskich filmów "ulicznym" stylu. 4/5

Grimsby (The Brothers Grimsby) ***
Odhaczając zeszłomiesięczny cel, pojechaliśmy znowu do kina samochodowego. Niestety, pogoda i atmosfera nie ta sama co w Tulsie, no i filmy też średnie. Grimsby to opowieść o angielskim chuliganie, który jedzie na poszukiwania swojego brata, agenta brytyjskiego wywiadu. Opowieść, dodam jeszcze, totalnie absurdalna, ale przecież scenariusz napisał Sacha Baron Cohen, czyli sławny Borat, Ali G i Bruno. Pośmialiśmy się z niewybrednych żartów, ale wysokich lotów kinematografia to nie jest. 3/5

Londyn w ogniu (London Has Fallen) *
To był drugi film tego wieczora w kinie samochodowym i niestety, tak od jego połowy, bardziej interesowało mnie odparowywanie szyby w samochodzie niż film ;) Chciałam na niego iść, bo uwielbiam jak coś się wali i pali, a tu przecież miała nastąpić zagłada Londynu! Ale Gerard Butler jest tak zamulający, a cały film tak banalny i przewidywalny, że nie wiem po co jeszcze się takie robi... 1/5

Whiskey Tango Foxtrot ****
Ten film widziałam w jeszcze ciekawszych warunkach: w kinie z wielkimi, rozkładanymi kanapami! A film zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Lubię Tinę Fey, ale spodziewam się po niej zazwyczaj niewybrednych żartów, a tutaj wszystko - humor, dramat, historia miłosna i przyjaźń - jest w dobrych proporcjach. Jeszcze długo po wyjściu z kina myślałam o tym filmie, daje dużo do myślenia. 4/5

33 ***
Kolejny film, którego sama bym nie obejrzała, ale nudziło mi się w samolocie... Jest to historia 33 górników z Chile, którzy na 69 dni zostali uwięzieni w kopalni. Historia prawdziwa zresztą, może ktoś z Was pamięta to wydarzenie z 2010 roku. Mnie ten temat jest w jakiś sposób bliski, bo przez 24 lata mieszkania w Zagłębiu Miedziowym wiem co to tąpnięcia, górnicze akcje ratunkowe i powiększający się krąg znajomych, którzy zginęli pod ziemią. Film jest dramatyczny, czasami aż za bardzo, ale oczywiście wszystko kończy się dobrze. 3/5


SERIAL

Przyznaję, że ten serial skończyłam oglądać już jakiś czas temu, ale nie wierzę, że jeszcze o nim nie pisałam! Z zupełnie niezrozumiałych przyczyn zakończył się po pierwszym sezonie, a dla mnie to absolutnie jeden z najlepszych seriali jakie kiedykolwiek widziałam. Główna bohaterka, poharatana przez przeszłość utalentowana tancerka, zostaje zauważona przez prestiżową szkołę baletową i przekonuje się o tym jaki ten świat profesjonalnego tańca jest popieprzony... wszystko jest pokazane bardzo naturalistycznie, bez owijania w bawełnę, a do tego okraszone piękną muzyką i tańcem. Odcinków jest tylko osiem - i są totalnie warte ośmiu godzin Waszego czasu :) 5/5


CIEKAWE LINKI

Wczoraj wieczorem upiekłam brownies z awokado z tego przepisu i są boskie, a do tego zdrowe zdrowsze.

Widzieliście już Lay Bag? Fajnie byłoby wziąć na plażę mały pakunek, który w trzy sekundy zamienia się w wielki, miękki materac. Prawie jak hamak!

Dla wszystkich książkomaniaków - taka poduszka by nam się przydała!


Dekoracja ściany z sukulentów - mam ochotę zrobić coś podobnego.

A propos dekoracji domu - widzieliście już mój wpis o korkowej mapie USA?

I jeszcze wracając do jedzenia - ten pastelowy "chocolate bark" (łamanka czekoladowa) wygląda cudnie!


CELE NA KWIECIEŃ

Mogę powiedzieć, że marcowe cele zostały spełnione, więc czas zaplanować coś na kolejny miesiąc!

- wrócić na siłownię - przez mój wyjazd, a teraz chorobę, nie byłam na siłowni już 4 tygodnie... jak tylko się wykuruję wracam z podwojoną siłą!
- przeznaczyć więcej czasu na książki - muszę nadgonić moje wyzwanie!
- oddać niepotrzebne rzeczy - mam trochę torebek, ciuchów, butów i książek, z którymi rozstanę się w tym miesiącu na dobre.
- zrobić album z wakacji - czym szybciej tym lepiej, póki coś jeszcze pamiętam ;)


To tyle! Mam nadzieję, że zostaliście do końca i zostawicie komentarz. Dzięki za odwiedziny!

Anniko
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...