poniedziałek, 27 października 2014

Trochę jakby romantycznie... [Kind of romantic...]

Kiedyś miałam takich parę miesięcy, że trochę odeszłam od swojego zwyczajowego stylu i wzięłam sie za delikatne kolory i koronki... potem mi przeszło i teraz niesamowicie trudno jest mi zrobić coś z koronką! 
Ale ostatnio dwie takie prace właśnie powstały.
Sometime ago I had a few months when I gave up my love for color and went for doily lace and pastels... then I stopped and went back to my usual style and now it's quite difficult for me to use lace on my cards!
But recently I've made two such cards.

One for a photo-inspired challenge at PWC:


I na dość już dawne wyzwanie ważkowe:
And another one for an old challenge:

I nawet mi się podobają! A Wam?
And I even like them! Do you?

piątek, 17 października 2014

Card mapki i kolory [Card sketches and colors]

Hej! Po "niewielkiem" przerwie chciałabym pokazać Wam nowe kartki, bo mimo że na blogu nie ma mnie zbyt często, to scrapowania nie porzucam :)
Hey! After a "short" break I would like to show you new cards because even though I might not be here a lot, I still make stuff :)

Pierwsza kartka została zrobiona do nowego wyzwania na ScrapMap z mapką Mru:
The first card was made for the newest challenge at ScrapMap:






Druga jest do mojej mapki na ScrapMap, chociaż wyzwanie już się niestety skończyło:
The other one I made to my own sketch over at ScrapMap:
 


To tyle na dziś wieczór :)
Pozdrawiam!
That's all for tonight :)
Greetings!

wtorek, 30 września 2014

CURRENTLY - wrzesień [CURRENTLY - September]



Jutro październik! Ba, za godzinę już! Jak zwykle nie wiem jak to się stało... ale wcale nie jest mi przykro, bo od jakiegoś czasu jesień nie jest dla mnie niczym strasznym, a wręcz przeciwnie!

A we wrześniu, który się już kończy...

czytam niestety już nie tyle co w sierpniu, ale nadal jestem na dobrej drodze do swojego czytelniczego celu, czyli przeczytania 40 książek w tym roku. Książka która zapadła mi w pamięć w tym miesiącu to The Shock of the Fall Nathana Filera.
słucham najczęściej radia ZET Chili, bo podoba mi się dosłownie wszystko co tam leci. A piosenka która chodzi mi ciągle po głowie to ta (zasłyszana ostatnio w paru serialach i filmie):


oglądam dużo nowości serialowych jesiennego sezonu. Do tej pory najbardziej podoba mi się How to Get Away with Murder i Red Band Society. No i wróciła moja ulubiona Żona Idealna! Natomiast w kinie byłam ostatnio na Zostań, jeśli kochasz - bardzo przyjemny wzruszający film.
jem gofry! Jakiś miesiąc temu wzięliśmy od teściowej maszynkę do gofrów i nie możemy się nimi najeść. tego przepisu wychodzą bajecznie lekkie i chrupiące!
piję herbatę z cytryną i miodem. Tak tak, jestem jednym z tych osobników, które herbatę piją tylko kiedy się ochładza i właśnie przyszedł ten moment :)
chcę wrócić do robienia zdjęć mojej codzienności... i w ogóle jakichkolwiek. W tym momencie aparatu używam tylko do robienia zdjęć swoim pracom, tak nie może być!
wracam do przeszłości! Parę tygodni temu odwiedziła mnie przyjaciółka z Polski i wiecie co robiłyśmy? Oglądałyśmy kasety wideo, które nagrywałyśmy w... 1997 roku! Aż się dziwię, że jeszcze działają po tylu latach :D
cieszę się bo dokładnie dzisiaj budowlańcy zaczęli stawiać fundamenty naszego domu! Ajajaj, trochę mnie to stresuje, ale też nie mogę się doczekać oczywiście :)
spędzam ostatnio wiele godzin dziennie na Pintereście i już mi się dwoi i troi w oczach od tych wszystkich nowych pomysłów... a tu trzeba niedługo podjąć ważne decyzje!
staram się wyrwać z niemocy która zawsze dopada mnie na początku jesieni i sprawia, że chętnie bym tylko piła herbatę, oglądała seriale i wcinała czekoladę. NIE!
Macie jakieś sposoby na motywację jesienną?


Wait, it's already October tomorrow? (Okay, in an hour.) As always, I have no idea how that happened... but I don't mind because I actually like the fall!

And in September I am...

reading not as much as I did in August, but I'm still on my way to reaching my goal of reading 40 books this year. The book that I liked this month was The Shock of the Fall by Nathan Filer.
listening to a Polish radio ZET Chili that plays music that is basically always right up my alley. The song that's in my head a lot lately is this one.
watching a lot of new shows that just came out this season. So far I've liked How to Get Away with Murder and Red Band Society the most. And my favorite Good Wife is back! As for the cinema, I loved If I Stay.
eating waffles! A few weeks ago I took a waffle iron from my mother-in-law and I've been making them ever since :)
drinking hot tea with lemon and honey. Yes, I am one of these people who only drink tea when it gets cold. And here we are, it's THE time of the year!
wanting to come back to taking pictures of my everyday life... or any really. Right now I use my camera to take pictures of my cards and layouts only. It can't be like that!
coming back to the past! A few weeks ago my friend from Poland was here for a couple of days and you know what we were doing? Watching VHS tapes from 1997. I'm shocked they still worked!
excited because exactly today the builders have started on the foundations of our new house! Yay, it makes me a bit nervous but of course I also can't wait.
spending my time on Pinterest a lot and I almost can't stand it anymore! So many ideas and we'll have to make our decisions soon!
trying to shake off the lack of motivation that always comes to me at the beginning of the fall and makes me want to just drink tea, watch TV shows and eat chocolate. NO!
What do you do to motivate yourselves?


piątek, 26 września 2014

Lato na jesieni [Summertime in the fall]

Hej! Jak podoba Wam się początek tegorocznej jesieni? U mnie nadal słońce i po 18 stopni, ale czuje się już jednak ten przenikliwy wiatr i co rano mgła przesłania mi widoki na miasto. 
W serduchu jednak nadal lato! 
W związku z tym zrobiłam na najnowsze wyzwanie w Diabelskim Młynie layout, który i kolorami i zdjęciem przenosi mnie w letnie klimaty.
Hey! How do you like the beginning of this year's fall? Here it's still mostly 18 degrees and sunny, but you can feel the cold breeze and every morning there's a mist over the city.
But in my heart it's still summer!
Because of that I made this LO for the new challenge at Diabelski Młyn. With its colors and the photo, it takes me right back to the summer time!


W wyzwaniu sponsorem jest CAT File i na LO znalazły się też dwa ich elementy - super wpasowały się w całość!
The challenge is sponsored by CAT File and I used two of their embellishments which fit perfectly!

Dzięki za odwiedziny i miłego dnia!
Thanks for dropping by and have a good day!

piątek, 19 września 2014

Terapia kolorem [Color therapy]

Na wrześniową pogodę na razie nie mogę narzekać, ale ja już myślami jestem przy jesiennych zawieruchach, bo zaczną się lada chwila. Zarządzam więc sobie terapię kolorami! I to wieloma naraz :)
I can't really complain about the weather this September, but I'm already thinking of the fall and misty, cold days because they will come eventually. So I ordain color therapy! With a lot of colors at once :)

Na przykład tutaj, w kartce dla Diabelskiego Młyna, gdzie liftujemy pracę FojAgi:
Just like on this card for Diabelski Młyn:


And last week's LO:


Polecam Wam taką terapię na smutki i niepogodę! :)
I recommend this therapy for all the sorrows and bad weather ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...