Dzisiaj zaczynam na blogu nową serię!
Jestem dzieckiem popkultury, czytam to co świeże, chodzę do kina kilka razy w miesiącu i łykam seriale jak mało kto. Ostatnio nawet kilka osób stwierdziło, że powinnam częściej dzielić się tym, co czytam i oglądam. Pomyślałam sobie więc, że co miesiąc będę tu tworzyła swego rodzaju przegląd kulturalny :) Może wyłowicie coś dla siebie?
Dzisiaj edycja styczniowa.
PRZECZYTANE:
W styczniu przeczytałam 4 książki i przesłuchałam jedną. Całkiem nieźle idzie mi z tą jedną książką tygodniowo! Oto wszystkie pięć książek, w kolejności czytania, z ocenami:
Hartland. Pieszo przez Amerykę - Wolfgang Büscher ***
Ostatnio mam bzika na punkcie takich książek: reportaż, literatura podróżnicza i koniecznie o Stanach Zjednoczonych. Ci którzy mnie znają wiedzą, że od dziecka marzę o podróży przez USA, więc czytam o tym ile mogę. Hartland nie jest jakimś majstersztykiem, ale Wolfgang Büschner przeprawiając się na pieszo z północy na południe Stanów ma kilka przygód i spotyka ciekawych ludzi. Przyznaję szczerze, że niekiedy przydługawe dygresje o historii USA i osadnictwa po prostu przeskakiwałam, ale mimo wszystko książka ma bardzo fajny klimat "filmu drogi". 3/5
Tę książkę miałam na liście "do przeczytania" już dawno, jeszcze zanim dowiedziałam się o filmie, który niedługo wchodzi na ekrany. Historia pani profesor Harvardu, która nagle odkrywa, że ma wczesną postać Alzheimera jest piękna, a zarazem przerażająca. No bo jak pogodzić się z tym, zdrowe życie, uprawianie sportu i bycie szczęśliwym nie oznacza że nie dotknie nas okropna choroba? Mnie ta książka bardzo poruszyła i nie mogę doczekac się filmu! 5/5
Nie taka dziewczyna. Młoda kobieta o tym, czego „nauczyło” ją życie (Not That Kind of a Girl) - Lena Dunham ***
Lena Dunham to kobieta-orkiestra. Scenarzystka, producentka, aktorka, działaczka. Jej serial Dziewczyny (Girls) bardzo lubię za prawdziwość i niekiedy absurdalność. Ale ten zbiór esejów Leny jest chaotyczny, takie wszystko i nic. Do tego tak naprawdę nie wiadomo, na ile wierzyć autorce, czy wszystko to co opisuje na pewno jej się zdarzyło, bo sama zaznacza, że jest niewiarygodnym narratorem i lubi zmyślać. Niektóre sytuacje, które opisuje są faktycznie śmieszne i na pewno nie można odmówić Lenie talentu pisarskiego. 3/5
All The Light We Cannot See - Anthony Doerr *****
WOW.
W zasadzie od momentu kiedy zobaczyłam okładkę tej książki i przeczytałam o czym jest wiedziałam, że stanie się moją ulubioną. I nie przeliczyłam się!
Jest to historia dwojga dzieci - niewidomej Francuzki i młodego Niemca, którzy niby mają coś ze sobą wspólnego, ale tak naprawdę spotykają się dopiero pod koniec książki. W tle II wojna światowa, szlachetny kamień poszukiwany przez wielu ludzi, moc fal radiowych i piękny, cudowny język, którym napisana jest ta opowieść. W pewnym sensie przypomina mi Złodziejkę Książek, jedną z moich ulubionych książek ever.
Niestety z tego co się orientuję książka nie jest dostępna jeszcze po polsku :/ 5/5
Harry Potter i Czara Ognia - J.K. Rowling ****
Jedyny audiobook w tym miesiącu. Harry'ego nadrabiam już od paru miesięcy, powoli, spokojnie. Kiedyś śmiałam się z mojej młodszej siostry, która miała bzika na jego punkcie i ciągała mnie ze sobą na wszystkie filmy, a teraz sama czytam te książki. Taki mam ostatnio okres, że najbardziej trafiają do mnie młodzieżówki :) Książki słuchało mi się jak zwykle świetnie, a to w dużej mierzy zasługa pana nazwiskiem Stephen Fry, który bardzo wczuwa się w czytanie ;) 4/5
OBEJRZANE:
Jak dla mnie styczeń jest najlepszym miesiącem filmowym, bo w kinach lecą wszystkie oscarowe produkcje. Wszystkich jeszcze nie widziałam, ale te które widziałam zachwyciły mnie wszystkie, bez wyjątku!
Whiplash (Whiplash) *****
Ach, co za film!!! Tak bardzo jak nie znosze musicali, tak bardzo kocham filmy o utalentowanych muzycznie ludziach. Tutaj akurat młody perkusista próbuje swoich sił w jazzową orkiestrą szkolną pod batutą niezbyt przyjemnego, bardzo wymagającego nauczyciela. Cały film siedziałam na skraju siedzenia, a to przecież żaden thriller. Niesamowicie naładowany emocjonalnie film! 5/5
Gra tajemnic (The Imitation Game) ****
Mój stosunek do Benedicta Cumberbatcha jest ambiwalentny - aktorem jest bardzo dobrym i jego role zapadają w pamięć na długo, ale jego uroda mnie jakoś obrzydza :P W każdym razie homoseksualnego geniusza matematycznego z ewidentym Zespołem Aspergera zagrał znakomicie. W ogóle cała historia łamania kodu Enigmy jest ciekawa, warto obejrzeć. 4/5
Teoria wszystkiego (The Theory of Everything) ****
Historia naukowca Stephena Hawkinga ścisnęła mnie za serce przede wszystkim dzięki wspaniałej grze aktora wcielającego się w główną rolę, ale też po prostu dlatego, że przecież to wydarzyło się naprawdę, a jest tak niesamowite. A mnie nic tak nie wzrusza jak opowieści o ludziach, którzy na przekór chorobie dają z siebie wszystko i robią coś wielkiego. 4/5
Wolny strzelec (Nightcrawler) ****
Ten film ma niezwykły klimat, bo przez większość czasu główny bohater przemieszcza się po ulicach LOs Angeles po zmroku i szuka sensacji. Jake Gyllenhaal to jeden z moich ulubionych aktorów i tutaj też mnie nie zawiódł, bo swoją rolę zapuszczonego, wychudzonego, trochę demonicznego dziennikarza z przypadku, który do celu idzie po trupach, odegrał świetnie. 4/5
Ciekawa jestem co Wy czytaliście/oglądaliście w styczniu! Czekam na komentarze :)
A już za miesiąc nowy przegląd.
Pozdrawiam!

Jestem ciekawa 'All The Light We Cannot See' no i Twoja lista filmowa równiez ciekawa, zwłaszcza interesuje mnie Teoria oraz film z Jake'iem Gyllenhaal'em, ktorego równiez oboje z R. uwielbiamy:)
OdpowiedzUsuńPS, do serii dorzuc jeszcze nowości książkowe i bedziee idealnie:)
ah Jake <3
Usuńa kupionych książek nie dorzucę, bo i tak się pojawią niedługo jako przeczytane :P
Świetny pomysł i recenzje. Z niektórych propozycji skorzystam :)
OdpowiedzUsuńfajnie by było, jestem ciekawa jak Ci się spodobają :)
UsuńU mnie na blogu opisuję na bieżąco co czytam i oglądam. przy czym ogladania jest znacznei mniej... Ale na "Grę tajemnic" mam straszną ochotę... NO i kilka książek z tych, o których piszesz też mnie zainteresoało...
OdpowiedzUsuńsuper, zaraz idę do Ciebie zajrzeć!
UsuńSuper pomysł :) Bardzo ciesze się, że stworzyłaś nową serię - przyjemnie czyta się Twoje opisy :)
OdpowiedzUsuńParę pozycji zaciekawiło mnie. Na pewno sprawdzę je :)
Obecnie czytam książkę "Opowieść o 47 roninach" Johna Allyn. Powodem który skłonił mnie do sięgnięcia po tą książkę, był właśnie film, który kiedyś oglądałam - "47 wiernych samurajów" z 1962 r. Film bardzo mi się spodobał, oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Jest to specyficzny gatunek - kino japońskie, ale ja właśnie takie lubię, a szczególnie filmy o samurajach.
dzięki!
Usuńo Twojej książce słyszałam ostatnio od kolegi, który się takimi rzeczami interesuje :)
Ostatnio często blogi czytam na telefonie, a tam komentowanie to katorga, dlatego dopiero teraz. ŚWIETNY pomysł i genialny post! :) Ja też próbuję więcej czytać i oglądać (i o ile z 2 sobie radzę świetnie, to pierwsze kuleje), więc takie posty mobilizują :)
OdpowiedzUsuńdzięki Noomiy! mam nadzieję, że Cie faktycznie trochę zmobilizuję ;)
UsuńJa mam przeczytaną już właściwie całą serię Orient Express od wydawnictwa Czarne i chociaż 'Hartland' nie jest może najlepszym tytułem, to opowieść o amerykańskim interiorze jakoś tak wciąga. I nęci ;)
OdpowiedzUsuńpowiem Ci, że następnym razem jak będę w Polsce na pewno sięgnę po więcej z tej serii, chociaż i tak o USA czyta mi się najlepiej :)
Usuń