Dziś Walentynki! Nie powiem żebym darzyła to święto jakimś szczególnym sentymentem, zazwyczaj go nawet jakoś specjalnie nie obchodzę, ale w myśl zasady, że każdy dzień jest dobry żeby okazać miłość - czemuby właściwie nie zrobić tego dziś? :)
Hey!
It's Valentine's Day! I can't say I like or really celebrate this holiday, but just like any Valentine's-day-hater would say: "you should celebrate love everyday", so why not do it today as well? :)
W kwestii prezentu nie jestem oryginalna i zrobiłam mojemu lubemu coś, co krąży po sieci od wieków i nikt tak naprawdę nie wiem skąd się to wzięło - albumik z talii kart z tym, co w Nim kocham. Mówicie że oklepane? Nie widzieliście jeszcze moich ckliwych wyznań! ;)
As a present for my lovely man, I made something that's been on the web forever and nobody really know where it came from - a mini album made of a deck of cards with the things I love about him the most. Lame, you say? Wait until you see the cheesy cofessions inside! ;)

Na wieczór mam zamiar wykroić serduchową pizzę z serduchowymi dodatkami (może coś takiego?)!
A po kolacji... lody z sercami! (Jako że dostałam zakaz na pieczenie czegokolwiek, musiałam ratować się kupnym produktem.)
And after dinner... ice cream with little chocolate hearts! (Because I was forbidden to bake anything on my own, I had to buy something.)

A Wy? Celebrujecie jakoś Walentynki? Co przygotoujecie dla swojej Drugiej Połówki?
And you? Do you celebrate Valentine's Day? What are you preparing for your loved one?





53 powody? strasznie duuużo. Podziwiam, ja bym musiała długo móżdżyć, żeby napisać tyle rzeczy o moim mężu :P
OdpowiedzUsuńA wieczór zapowiada się u WAs baaardzo smakowicie :)
I pochwalam za postawę - dziś rozmawiałam z kilkoma paniami, które wręcz oczekiwały od swoich facetów niespodzianki wzamian nic nie ofiarując, a tu widze pełna inicjatywę ze strony kobiety. Brawo! :):)
oj tam Bajjeczko, na pewno znalazłabyś 500! :D
Usuńu mnie to zawsze jest tak - ja sie staram a mój Chris zapomni.. dziś nie dostałam nic, aczkolwiek coś ma być w weekend - oczywiście on sam jeszcze nie wie co :P
świetny prezent!:)
OdpowiedzUsuńmój Luby też tak twierdzi :)
UsuńAle miałaś wspaniały pomysł!! Nic tylko podziwiać i czytać zapychając się lodami :)
OdpowiedzUsuń:) Ty tak tych lodów nie wcinaj bo dołączysz do reszty rodzinki w łóżku ;)
UsuńHa! Cudowny pomysł - z jednej strony proste, a z drugiej myślę, że banan rozkwita na twarzy na sam widok ;) Pizza z serduchami w jakiś niezwykle dziwny sposób kojarzy mi się z pizzą czekoladową, którą miałam kiedyś okazję widzieć na oczy.... O.o
OdpowiedzUsuńpizza czekoladowa?! o kurczaki, chętnie bym spróbowała! wyobrażam sobie taką bananowo-nutellową, bo banany często daję na pizzę, boskie połączenie!
Usuńfajne prezenty :) szczególnie serduchowa pizza mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńhaha, taki sam prezent zrobiłam mojemu Walentemu :D
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł z tym karcianym albumem :) a pizze i lody bym zjadła - ach Ty! narobiłaś mi smaka :)
OdpowiedzUsuń