piątek, 11 stycznia 2013

Project Life: tydzień 1 [Project Life: week 1]

Hej! Tak jak już wspominałam, w tym roku postanowiłam zabrać się za Project Life. Jeśli nie wiecie za bardzo z czym to sie je, to podpowiem, że oryginalny Project Life polega na uwiecznianiu naszego życia, (zazwyczaj) tydzień po tygodniu za pomocą zdjęć, zapisków i bibelotów z życia codziennego (biletów do kina, paragonów, znalezisk z ulicy itp.). To wszystko dzieje się jednak nie na papierze, tylko w segregatorze, a cała prostota tego pomysłu leży w tym, że nic nie kleimy, tylko wkładamy wszystko w kieszonki specjalnych foliowych koszulek. Oczywiście można wszystko zrobić o wiele taniej, po swojemu, np. w formie LOsów, albo w ręcznie stworzonym albumiku tak jak robiła to Noomiy. Ale że ja jestem w gorącej wodzie kąpana, oczywiście od razu zakupiłam wielki segregator i specjalne koszulki do tego projektu (czym nie omieszkałam się podzielić na Instagramie).

Hey! Like I mentioned before, this year I decided to take part in Project Life. If you don't know what it is, let me tell you. The original PL consists of weekly (most of the time) updates of your everyday life in the form of pictures, journaling and little things like tickets, receipts etc. All this, however, takes place not on paper, but in a d-ring binder with special page protectors, in the pockets of which we put all the memorabilia. Of course you can do it in a different, much cheaper way, like for example on layouts or in a handmade album like Noomiy did it last year. But because I love gadgets, I just had to get the real album and page protectors (I shared the news about it here).




Pierwszy tydzień za mną; tak wygląda efekt końcowy:
First week is done, here's what it looks like:







Moje pierwsze wrażenia? Dużo pracy! Trzeba wybrać styl koszulki foliowej (jest ich kilka rodzajów), pomyśleć co gdzie wsadzić (zdjęcia, journaling, karty z rysunkami/powiedzeniami), wybrać swoje fotki, zedytować je, wydrukować, wszystko powkładać, opisać. Ale ile radochy! Potrafię sobie wyobrazić, że czasami trudno będzie zapełnić dwie koszulki tygodniowo, ale nikt przecież nie powiedział że tak musi być. Na pewno ten projekt motywuje mnie do robienia większej ilości zdjęć! Wyobrażacie sobie mieć sfotografowany i opisany prawie każdy dzień swojego życia? Będzie co oglądać w przyszłości! :)

My first impression? It's a lot of work! You first have to choose the style of your page protector, plan exactly what you want to have in which pocket (photos, journaling, cards with pictures/little sayings), choose your pictures, edit them, print them out, put everything in, do the journaling part. But it's so much fun! I'm much more motivated to take pictures everyday thanks to this project! Can you imagine having every day of your life photographed and described in words? It's going to be great to come back to it and re-read! :)

A jak jest u Was z dokumentowaniem życia codziennego? Jak to robicie?
And how do you document your everyday lives?


9 komentarzy:

  1. Podziwiam i trzymam kciuki!! Najgorsza ta systematyczność :( Na początku grudnia zrobiłam sobie mój pierwszy grudniownik, i co?? Jakoś się udało dobrnąć do końca, ale jak ciężko znaleźć coś ciekawego w każdym - identycznym z pozoru - dniu i to opisać, udokumentować, nie mówiąc o zdjęciach!! Strasznie ciężko... :/ Wniosek jeden - ćwiczyć systematyczność podobnymi projektami, bo warto popatrzeć z dystansu i innym okiem na to nasze życie, które normalnie ucieka między palcami :(
    Tak więc trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki kochana :* to prawda, trudno znaleźć coś w każdym dniu, ale z drugiej strony o to chodzi żeby coś z każdego dnia fajneg wyciągnąć :) najtrudniejsze to jednak chyba pod koniec to wszystko zebrać i przemielić :D

      Usuń
    2. No właśnie!!! Koniecznie!
      Kiedyś miałam więcej czasu na zatrzymanie się i zobaczenie tego "czegoś" w zasadzie wszędzie. I robiliśmy z mężem więcej zdjęć, takich fajnych, wypatrzonych :) Teraz tylko dom, dzieci, na nic innego nie starcza czasu i sił :/ A szkoda... Bo lata lecą i tak wiele umyka!!!

      Usuń
  2. Jest cudowny!! Ja obiecalam sobie pozbierac kase i zamowic ten segregator od przyszlego roku ;) okropnie podobaja mi sie Twoje strony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziekuję! a te segregatory są faktycznie dość drogie, mój kosztował prawie 20 euro! :/ myślałam długo czy nie robić sobie tego wszystkiego sama, bo albumy z koszulkami 12x12 mam, mogłabym robić LOsy, przeszywać je nawet.. ale pod wpływem chwili jednak kliknęłam w KUP :D

      Usuń
    2. a gdzie znalazłaś za 20 euro? ja znalazłam za ponad 20GBP ;(
      i bardzooo chce go kupić..;/

      Usuń
  3. Super pomysł, bardzo, bardzo mi się podoba! Ale faktycznie cena "asortymentu" jest zabójcza :/ Poszukam czegoś podobnego w niższej cenie, tzn.zlecę Panu M do znalezienia, on zawsze coś wyszuka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to wygląda. Bardzo mi się podoba i koniecznie będziesz musiała mi wszystko powiedzieć jak się spotkamy!!! Mam dla Ciebie małą niespodziankę - miałam to już zrobić przed świętami ale się nie udało. Zapraszam po wyróżnienie do mnie http://qsloncu.blogspot.nl/2013/01/liebster-blog.html pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny pomysł. I widzę chyba Ciebie na zdjęciu, taką fajnie uśmiechniętą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...