Witajcie!
Dawno mnie tu nie było, ponieważ byłam na urlopie w Polsce... ach co to był za urlop, długi, pełen zwiedzania do bólu (dosłownie!) i niestety z przykrymi niespodziankami, wskutek których przepadł mój ukochany aparat fotograficzny i w tym momencie nie mam za bardzo czym fotografować... a wiadomo jak to jest, teraz najbardziej mi się właśnie chce ;)
Tak więc czekając na nowy aparat, którego kupno jest dopiero w planach, i to nie wiem jak dalekich, chciałam umilić Wam czas kilkoma Pinterestowymi zdjęciami z dwóch polskich miast po których miałam przyjemność oprowadzać moją holenderską teściową. Zgadniecie gdzie byłam?
I was gone for quite a while due to my vacation in Poland and wow, that was one long, painful and surprising vacation... unfortunately because of one of the "surprises" my camera got stolen and now I have nothing to take decent pictures with and of course right now I have a million ideas for pictures ;)
So, waiting for a new camera, and I don't know when I'll get one, I wanted to share with you some Pinterest pictures of the two cities I was showing to my co-travelers. Can you tell when I was?
(source)
(source)
(source)
(source)
(source)
(source)
Podczas wakacji miałam trochę czasu aby pomyśleć nad blogiem i mam zamiar postować trochę więcej, dzielić się swoimi inspiracjami, innymi projektami (np. kuchennymi!), zdjęciami z życia codziennego, a także w końcu tłumaczyć posty na angielski, jak na anglistkę przystało ;)
Do kolejnego posta!
During my vacation I had a few moments to think about my blog and I can already tell you that I'll be posting much more, sharing my inspirations, other projects (cooking&baking!), everyday photos with you, as well as finally translating my posts into English, like a graduate of English should ;)
See you next time!







oj, ja chyba bym chciala stracic swoj sprzet:P byłby powod by kupic cos wiekszego, ciezkiego :Pa gdziebylaś, nie mam pojęcia:P
OdpowiedzUsuńja też teraz będę miała powód żeby kupić coś lepszego, ale mimo wszystko szkoda :(
Usuńa ja wiem, gdzie byłaś, ale nie powiem ;) szkoda aparatu :(
OdpowiedzUsuńhaha :) jeszcze do Ciebie kiedyś muszę zawitać, bo w tych rejonach jeszcze mnie nie było :P
UsuńKraków od razu poznałam bo znam, we Wrocławiu nigdy nie byłam
OdpowiedzUsuńA widzisz, ja znowu Wrocław mam obyckany, bo tam studiowałam, a Kraków ledwo ledwo :)
UsuńSuper ze jestes juz z nami :) Krakow? moj urlop wciaz w planach.. oby do 12 pazdziernika..
OdpowiedzUsuńja Ci kochana tej Twojej Anglii zazdroszczę! a październik tuż-tuż :)
UsuńPiękne miejsca :) chociaż ja jestem jednak zwolenniczką Krakowa :)
OdpowiedzUsuńTeraz odpoczywaj po tym "ciężkim" urlopie :*