Ja przygotowałam swój travel journal już kilka tygodni temu, jeszcze przed moim wyjazdem do Londynu. I nawet nie wiecie jak mi się przydał!



Jak uzupełnię swój journal w kilka zapisków, to może pozwolę Wam łypnąć okiem na zawartość ;)
Zachęcam Was do zrobienia swojego journala na Diabelskie Wyzwanie, robienie go to frajda, a wypełnianie to jeszcze większa przyjemność :)








wlaśnie widzialam go na DM i mialam napisac jak bardzo mi się podoba...no ale inne też fajne, a żeby nie zostac posądzonym o nepotyzm więc chwalę go tutaj:)pozdrówka
OdpowiedzUsuńhaha dzięki :) inne też fajnie, baaaardzo fajne, fakt :)
OdpowiedzUsuńJej, jeszcze pusty był...i bez "chińczyka"!;)
OdpowiedzUsuńahh...
nooo, to już miesiąc mija... masakra :/
OdpowiedzUsuńświetny pomysł z tym travel journalem - moze zdąrzę i swój też przygotuję przed wyjazdem :-). Twój baaaardzo ładny!
OdpowiedzUsuń