niedziela, 14 listopada 2010

Mój scrappokój :)

Ostatnie dwa dni spędziłam bardzo miło - przenosząc, segregując i układając przydasie. Jako prezent urodzinowy mogłam sobie wybrać jakieś meble do scrappokoju, więc długo się nie zastanawiając wzięłam Expedita z Ikei :) Trochę walczyłam z pomieszczeniem wszystkiego, ale jakoś się udało!

Wcześniej pokój wyglądał tak (akurat w najgorszym bałaganie):


Wczoraj wszystkie przydaśki wylądowały w salonie:


A tu już nowy pokoik, wysprzątany i pachnący:


Nowy Expedit już wypchany :)


Stara szafka w nowym miejscu:


Stare biurko, w starym miejscu ;)


Ściany mam niestety jeszcze gołe, ale jak się ponatycham jakimiś flickrowymi zdjęciami, to na pewno niedługo coś na nich zawiśnie :)

14 komentarzy:

  1. wooww, Anniko, pełna transformacja :):) cudna przestrzeń!! Oby Cię wena nie opuszczała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mi się zachciało w moim scraproomie trochę poprzestawiać :)

    muszę odwiedzić pewny sklep :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki porządek :D ciekawe, jak długo się utrzyma :D a expedit jest fajne, bo jak Ci znów zabraknie półek, to kolejną szafkę możesz położyć na dolnej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no, no :) Ale super! :)
    Teraz to nic jak tylko tworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, i mądrze wybrnęłaś! Pokój prawdziwa profeska ;) Porządna przestrzeń do tworzenia to grunt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce :-)stworzyłas . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. no i slicznie wyglada z nowymi mebelkami pokoik :) mam nadzieje ze niedlugo tam z toba scrapne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. marzenie!!! i ile towaru masz! zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooooooooooooo, jakże ja Ci zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki Wam kobietki za wszystkie zachwyty! zapraszam Was wszystkie do Holandii na skrapowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cóz za burżujstwo - scrappokój :))))))
    a tak na serio - bardzo fajna odmiana. też myślałam nad expeditem ale komody malm czy jakoś tak bardziej kuszą... tymczasem mam scrapowy pierdolnik m.in. w antoniusie...rany, skąd tyle tej ikei...

    fajnie, fajnie. podoba mi się

    ...a jak sprawdza się kaloryfer pod biurkiem?? nie ma z tym problemów? chciałam zrobi biurko przy oknie ale kaloryfer pod nim mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dryszko, kaloryfer mi nie przeszkadza w ogóle, bo po pierwsze jest taki bezżeberkowy, a po drugie nawet go nie włączam zazwyczaj, a jak już to leciutko, więc mi nie bije gorąco w nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja jestem na etapie szukania mebli do mojego (docelowo) pokoju...ja bym chciala mic to juz za sobą, obecnie moje rzecz walają sie wszedzie...zazdroszczę Ci:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...