
A to już wczorajsze śmieciuchowanie - czasami nie mogę się powstrzymać i muszę zrobić dwie strony na dzień :P


Ehh gdyby tak jakiś anioł mnie gdzieś tam z ukrycia słuchał i przyniósł mi jutro na urodziny nowy aparat fotograficzny... ale niestety to się nie stanie, a szkoda, bo moim teraźniejszym aparatem mam ochotę rzucić o ścianę, a potem utopić :(
cieszę się, że dotarła!
OdpowiedzUsuńkocham Twoje wpisy art journalowe!, oba super, a ten drugi w świetnych kolorach!!
Miej wiarę w ludzi...
OdpowiedzUsuńten pierwszy tak mnie inspirnął, że chyba też o kolorach wpis zrobię... bo ja KOCHAM kolory! :)
OdpowiedzUsuńA na urodziny mam to samo życzenie co Ty :) Ale to dopiero 25 ;)
dziękuję Wam za miłe słowa! :)
OdpowiedzUsuń