
Poza tym przeprosiłam się z moim bazgrolinikiem.
Późna noc zrodziła totalnie pociapaną i porwaną stronkę...

... oraz taką oto panią, która pożera mężczyzn :)


Ostatni kolaż wbrew pozorom nie jest inspirowany ogólnie znaną piosenką Nelly Furtado, tylko tym cudnym starociem:
Miłego dnia!
boska ta zawieszka, pożeram ją wzrokiem (zamiast mężczyzn :P) buziaki!
OdpowiedzUsuńŚwietna ta Pani, która pożera mężczyzn :) Czemuś wprawia mnie w bardzo dobry nastrój :) :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Pierwsza mi sie strasznie podoba! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe słowa ;)
OdpowiedzUsuńA ta pierwsza praca najbardziej mi się podoba!