poniedziałek, 1 czerwca 2015

Przeczytane/obejrzane - maj



Hej! 
Maj był jak na razie najbardziej zapracowanym miesiącem tego roku, a mimo wszystko jakimś cudem obejrzałam i przeczytałam całą masę ciekawych (i mniej ciekawych) rzeczy!


PRZECZYTANE
Audiobooki rządziły w tym miesiącu i stanowiły 3/5 moich "przeczytanych" książek, ale nie uważam, tak jak niektórzy, że "audiobooki się nie liczą". Zabierają równie dużo czasu, a że przy okazji można sobie posprzątać albo pozmywać... ;)

Zabójstwo Rogera Ackroyda  (The Murder of Roger Ackroyd)- Agatha Christie ****
Moja faza na kryminały Christie trwają - czym cieplej na dworze, tym lepiej mi się je "połyka". Ta akurat pozycja w zasadzie zawsze nazywana najlepszą książką Agathy Christie i teraz już wiem - przez niekonwencjonalne zakończenie! Niestety czytając artykuł o najlepszych książkach tej autorki niechcący natknęłam się spoiler i wiedziałam co się stanie. Buu. 4/5

On Top - Anna Nooshin ****
Nazwisko autorki na pewno Wam nic nie powie, ale w Holandii to jedna z najbardziej popularnych blogerek i vlogerek, która mimo niełatwego dzieciństwa postawiła na swoim i założyła jeden z najbardziej poczytnych portali internetowych. I o tym w sumie jest ta książka - o życiu na emigracji, o złych wspomnieniach ze szkoły i przede wszystkim o tym, że warto ciężko pracować na sukces. Po holendersku czytam oczywiście o wiele wolniej niż po polsku czy angielsku, ale ta książka była tak fajnie i lekko napisana, że czytało mi się super! 4/5

Morderstwo w Orient Expressie (Murder on the Orient Express) - Agatha Christie ***
Kolejna znana powieść Christie, chyba pierwsza z jaką się kiedykolwiek zetknęłam i zapewne kiedyś ją już czytałam (kiedy miałam fazę na Agathę w wieku 15 lat), ale nic nie pamiętam. Również ciekawe zakończenie i do tego bardzo fajny klimat "podróżniczy" ;) 3/5

Zanim się pojawiłeś (Me Before You) - Jojo Moyes ****
Ta książka to już jakaś legenda, wydaje się, że wszyscy ją albo czytali, albo czytają w tym momencie. Faktycznie, dobrze napisana, ciekawa, mimo że fabuła nie jest bardzo oryginalna (szczególnie jeśli oglądaliście Nietykalnych). Na końcu łezki nie uroniłam, bo przeczuwałam jak się skończy, niestety (wolę jednak zakończenia-niespodzianki). 4/5

Skradzione życie (A Stolen Life) - Jaycee Dugard ****
Aj, ciężka książka do opisania. Nie zrozumcie mnie źle, napisana jest łatwym językiem, ale z gulą w gardle czyta się wspomnienia dziewczyny, która w wieku 11 lat została uprowadzona spod swojego domu i przez 18 lat była więziona i gwałcona. Tym bardziej wstrząsa, kiedy czyta Ci tę opowieść sama główna bohaterka. Nie bierzcie się za to, jeśli nie lubicie takich okropnych opowieści. 4/5


OBEJRZANE
Wow, tyle filmów! Już dawno nie byłam w ciągu miesiąca 3 razy w kinie, a kiedyś to było moje minimum... ale tłumaczę to sobie tym, że nie mieszkam już w centrum miasta :P


Kingsman: Tajne służby (Kingsman: The Secret Service) ***
Nie lubię filmów akcji, ale tyle nasłuchałam się o Kingsmen, że dałam mu szansę. Eh, jednak nie dla mnie. Rozumiem, że jak ktoś lubi takie klimaty to super, efekty specjalne były ciekawe, ale od ciągłego wywracania oczami rozbolała mnie głowa ;) 3/5

Most samobójców (The Bridge) ****
Uwielbiam dokumenty! The Bridge to jeden z tych poważnych, niezbyt optymistycznych. Pomysł jest taki: ustawmy kamery przy moście Golden Gate w San Francisco i filmujmy skoczków-samobójców. W ciągu roku twórcy sfilmowali 23 z 24 śmiertelnych skoków. Zebrany materiał wstrząsa, szczególnie kiedy możemy zobaczyć np. faceta, który radośnie rozmawia przez telefon stojąc na moście, po czym rozłącza się, ściąga okulary i czapkę i skacze do wody. Tylko dla widzów o mocnych nerwach. 4/5

Cudowne tu i teraz (The Spectacular Now) **
Obejrzałam już wiele takich filmów - chłopak poznaje dziewczynę, oczywiście nietuzinkową, dziewczyna się w nim zakochuje, on ma inną, potem on dochodzi do wniosku że jednak chce być z tą... bla bla bla. Ten w ogóle nie zapadł mi w pamięć, bo jest O NICZYM. Chyba jednak więcej od niego oczekiwałam, bo gra tam Miles Teller, który w Whiplash podbił moje serce i Shailene Woodley, za którą nie przepadam, ale jako że gra teraz w co drugim filmie, to miałam nadzieję, że coś tu wniesie. Nope. 2/5

De Surprise ***
Z holenderskimi filmami jest trochę jak z polskimi: większość to niestety szmira. Ale trailer tego filmu mnie zaintrygował - ekscentryczny multimilioner nie chce już żyć, więc udaje się do firmy która może zorganizować śmierć-niespodziankę. Podczas wybierania sobie trumny facet spotyka kobietę, która też podpisała taki niespodziankowy kontrakt i... oczywiście wiadomo co. Całkiem przyjemny film, pomysł na fabułę super, tylko miałam nadzieję, że będzie trochę śmieszniej. 3/5

Man Up ****
Ten film obejrzałam całkiem przypadkiem -w ostatniej chwili postanowiliśmy pójść do kina na sneak preview, czyli kupujesz bilet i nie wiesz co obejrzysz. Całkiem fajnie trafiliśmy! Film jest śmieszny, trochę romantyczny, trochę głupiutki, ale główna bohaterka ma taką charyzmę, a Simon Pegg w roli amanta jest tak przekonujący, że jestem zachwycona. 4/5

Carte Blanche *****
Przed chwilą pisałam, że większość polskich filmów to szmiry, ale ten całe szczęście jest jednym z tych niewielu dobrych. O tej historii czytałam już dawno temu artykuł: nauczyciel historii powoli zaczyna tracić wzrok i przez długi czas nie zdradza tego nikomu, prowadząc lekcje z małymi ulepszeniami (np. wybiera uczennicę, która sprawdza listę obecności i wpisuje oceny do dziennika). Prawdziwa historia toczyła się trochę inaczej niż ta filmowa, ale mimo wszystko film jest piękny, wzruszający ale nie jakiś przesadzony. No i Chyra! 5/5

San Andreas ***
O mojej miłości do filmów dokumentalnych już wiecie, ale o tej do filmów katastroficznych wiedzą tylko najbliżsi (bo nie ma się przecież czym chwalić!). Ten akurat przedstawiciel tego gatunku wybitny nie jest, powiedziałabym wręcz śmieszny, ale efekty specjalne są super. A tak w ogóle - kiedy oglądam takie filmy to dochodzę do wniosku, że gdyby faktycznie wydarzyłoby się kiedyś takie trzęsienie ziemi, albo jakakolwiek inna katastrofa, to byłabym jej pierwszą ofiarą :P 3/5


A co Wy obejrzeliście i przeczytaliście w maju? Dajcie znać w komentarzach!

2 komentarze:

  1. Wow, podziwiam zwłaszcza dorobek filmowy:)W tym miesiacu nic nie obejrzalam, z wyjatkiem pierwszej serii Daredevil:P
    Natomiast z przeczytanych ksiazek najbardizej spodobała mi sie 'Magia sprzatania" Marie Kondo:) - bo ja lubię sprzątać,segregowac,wyrzucać ;P no i mogłabym polecić Hopeless ale sie waham, momentami przypomina mi nastoletnia wersie 50 shades of grey(jesli chodiz o miłosne sceny) cała reszta jest naprawdę ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama dużo czytam, ale z tych książek znam tylko Agathe Christie :P Ale ja czytam głównie non-fiction. A już prawie w ogóle nie czytam kryminałów.
    A jeśli lubisz filmy animowane to polecam Sekrety morza (Song of the sea). Obłędna animacja, piękna historia. No, ale ta animacja....chyba pójdę jeszcze raz do kina na to, mam wrażenie, że za drugim razem wyłapie dużo na drugim planie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...