Przez ostatnie parę miesięcy zapomniałam, że lubię robić zdjęcia.
Nie to żebym kiedykolwiek była w tym dobra, ale zawsze lubiłam pstrykać foty zwykłej, szarej codzienności, tak dla siebie, dla wspomnień, dla potomności i dla połechtania własnego poczucia estetyki. Tylko jak tu widzieć piękno w codziennym życiu, kiedy naokoło piętrzą się pudła przeprowadzkowe, a jedyne co robisz to odkurzasz, szorujesz, szlifujesz, składasz, układasz i na koniec jeszcze raz odkurzasz?
Mimo że przeprowadziliśmy się już ponad miesiąc temu jest jeszcze tyle do zrobienia (i pewnie będzie przez kolejne dwa lata), ale pomyślałam sobie - czy żeby robić zdjęcia muszę mieć czysto, pięknie i najlepiej już z dekoracjami? Przecież robienie zdjęć z życia nie polega na półgodzinnej stylizacji, niech będzie jak jest, ważne jest tylko i wyłącznie to, co wpadnie mi w oko, co chcę uwiecznić. I nie obchodzi mnie, że to tylko taki trend, że to trochę głupie, że kogo obchodzi moje nudne życie. Robię, bo lubię!
Tak więc postanowiłam, że czasami pokażę tu kilka swoich zdjęć, takie "round here", takie "currently" w zdjęciach. Jak ich nikt nie będzie chciał oglądać, to chociaż zostaną w internecie forever, kiedyś na pewno do nich wrócę.
Miłego, inspirującego dnia! i weekendu!












Ach, jak biało i pięknie..I te plamy koloru gdzieniegdzie. To Maguda lubi bardzo :)
OdpowiedzUsuńoj ja też, ja też :)
UsuńFajnie jest pooglądać czyjeś życie na fotkach :)
OdpowiedzUsuńAniu, my mieszkamy "na nowym" od sześciu miesięcy i wciąż jest mnóstwo do zrobienia!
I ja też "robię, bo lubię" :D
ja uwielbiam podgądać tak życie innych :)
Usuńi wiem, wiem, to jeszcze trochę zajmie... najgorsze i tak już za nami!
Też lubię robić zdjęcia dla "połechtania swojego poczucia estetyki". Zdjęcia świetne, no i niezła kolekcja washi tape :)
OdpowiedzUsuńdziękuję! a te washi tapes to mnie do bankructwa doprowadzą :P
Usuńwrzucaj fotki, ja zawsze je chętnie pooglądam :D
OdpowiedzUsuń