wtorek, 31 marca 2015

Przeczytane/obejrzane - marzec


Koniec marca, więc w końcu mogę się z Wami podzielić moimi książkami i filmami, yesss!


PRZECZYTANE
Myślałam, że przez przeprowadzkę będę bardzo do tyłu, ale przez ostatni tydzień nadrobiłam trochę. Nie ma to jak audiobooki przy sprzątaniu - "strony" lecą, a szorowanie podłóg robi się samo ;)

All The Bright Places - Jennifer Niven *****
Tę książkę miałam na liście od paru miesięcy, ba, od paru miesięcy miałam ją na półce nawet. Ale wiedziałam, że to historia niezbyt optymistyczna, więc trochę ją odkładałam. W końcu się za nią wzięłam i bardzo dobrze mi się ją czytało (chociaż wolno, bo się pakowałam). Mamy tu parę nastolatków z samobójczymi myślami, więc wesoło nie jest, ale główny bohater, Theodore Finch, jest boski, ma cięty język i nie mogę się doczekać kto zagra tę postać w filmie, który niedługo ma powstać. (Ja czytając książkę wyobrażałam sobie Ezrę Millera jako Fincha.) 5/5

Harry Potter i Zakon Feniksa - J.K. Rowling ***
Może wynika to z sytuacji, w których słuchałam tego audiobooka, i z tego, że przejście przez niego zajęło mi cały miesiąc, ale ta część jakoś do mnie nie przemówiła. Tęsknię do atmosfery pierwszej książki! Ale zostały mi jeszcze dwa grubaśne tomy (które notabene też mam zamiar przesłuchać, a nie przeczytać) i może to tylko chwilowy spadek zainteresowania ;) 3/5

Yes, please - Amy Poehler ****
Twarz Amy znam od dawna, ale nie oglądałam nigdy za bardzo Saturday Night Live, ani jej serialu Parks & Recreation. Wiedziałam jednak, że książkę chcę przeczytać, bo jest to a) śmieszna b) autobiografia c) kobiety sukcesu. (I tyle mi wystarczy, żeby sięgnąć po ksiażkę.) Słuchało mi się (bo akurat wybrałam audiobooka) wyśmienicie przy szorowaniu okien i podłóg, czasami Amy doprowadzała mnie wręcz do rechotu swoimi anegdotkami. Polecam! 4/5

Najgorszy człowiek na świecie - Małgorzata Halber *****
Nasłuchałam się o tej książce tyle dobrego, że poprosiłam mamę, żeby mi ją przywiozła z Polski. Od razu wzięłam się za czytanie i pożarłam ją w parę posiedzeń. Lubię takie książki - o CZYMŚ (tu akurat o uzależnieniach), autobiograficzne, z dosadnym językiem (według mnie przekleństwa w tej książce były akurat bardzo potrzebne). Czasami wydawało mi się, że Halber pisze w kółko o tym samym, ale z drugiej strony dobrze oddawało to w jaki sposób może myśleć alkoholik-narkoman. Bardzo polecam! 5/5


OBEJRZANE
Filmów za dużo nie widziałam, jedynie parę domowych nasiadówek i jedno wyjście do kina przed przeprowadzką, a teraz - po - nadrabiam tylko miliony seriali, które mi się nazbierały.


Wielka Szóstka ***
Szczerze mówiąc, wszystkie bajki są dla mnie takie same - trochę śmieszne, trochę smutne, zazwyczaj pouczające. Zawsze jest ktoś z sercem na dłoni, ktoś zły i ktoś przygłupawo-zabawny. I w Big Hero 6 jest podobnie; film ma wszystko co trzeba, ale i nie jest jakiś porywający. Poza tym, w porównaniu do moich ulubieńców, czyli Madagaskaru i Jak ukraść Księżyc, mało dowcipny. 3/5

Two Night Stand ***
Całkiem przypadkowo natknęłam się na tę romantyczną historyjkę o dziewczynie i chłopaku, których jednonocny romans musiał potrwać trochę dłużej, bo śnieżyca zasypała drzwi od domu. Haha, opis brzmi beznadziejnie, prawda? Wszystko w tym filmie było tendencyjne, banalne i wyświechtane, ale w sumie nie było tak źle. Głównego bohatera gra Miles Teller, którego uwielbiam od kiedy obejrzałam Whiplash (chyba mój ulubiony film tamtego roku) i który jest równie charyzmatyczny co brzydki :P 3/5

Motyl ****
Naczekałam się na ten film! Mogłam oberzeć go już parę miesięcy temu, ale dzielnie czekałam na pójście do kina. Z jednej strony był dobry, Julianne Moore to wymarzona Alice, profesor Harvardu z przedwczesną chorobą Alzheimera, ale... czegoś mi brakowało. I co gorsza, uświadomiłam sobie, że to nie wina filmu, tylko książki, że tej książce (o której pisałam tu) też brakowało czegoś nieopisanego. Poza tym oglądając film miałam odczucie, że pomijane są duże sceny z książki, co znowu mój mąż, który książki nie czytał, tłumaczył sobie te skoki czasowe tematem Alzheimera, "przecież jak tracisz pamięć to też tak uciekają dni i miesiące". Może. Jedna rzecz która mnie zaskoczyła: podobała mi się w tym filmie Kristen Stewart, której normalnie nie trawię. 4/5

To tyle w marcu!
Dzięki za odwiedziny, mam nadzieję, że coś dla siebie znajdziecie pośród moich tytułów.

A co fajnego WY obejrzeliście i przeczytaliście w marcu?

Ściskam,
Anniko

2 komentarze:

  1. Lubię te Twoje listy, zawsze wpadnie mi coś do oglądania dzięki nim ;D U mnie króluje od jakiegoś czasu "Mentalista", z filmów w tym miesiącu widziałam chyba tylko Kingsman, ale naprawdę przyjemnie się go oglądało ;) Jeszcze chciałabym pójść na Disco Polo, bo niby jedna z lepszych polskich komedii. A że gra Tomasz Kot, którego bardzo lubię, to dam szansę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z filmem animowanym "Wielka szóstka" po części się z Tobą zgodzę. Baymax jest uroczy i chyba tylko dzięki niemu dałabym temu filmowi trochę więcej ;)
    Zaciekawiła mnie pozycja "Najgorszy człowiek na świecie". Nie słyszałam o niej... Ale na pewno po nią sięgnę.
    Ostatnio oglądałam "Pudłaki"- animacja poklatkowa, moim zdaniem rewelacyjne wykonanie! Bardzo cieszy oko. Niestety fabuła animacji nie jest już tak porywająca.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...