środa, 7 stycznia 2015

Post prosto z serca :)


Witajcie w nowym roku!

Jak pewnie wiele z Was weszłam w 2015 rok z nową siłą i energią do działania. Zawsze tak to na mnie działa, a potem... dwa, trzy miesiące i szara codzienność bierze górę nad wielkimi planami. Dzisiaj bardzo szczery post o moich planach na nowy rok.

Zauważyłam, że jest teraz w blogosferze i vlogosferze taki trend, że robienie postanowień noworocznych jest już przeżytkiem, bo trzeba przecież być spontanicznym, carpe diem i te sprawy... A ja nie potrafię zacząć nowego roku (ani nowego miesiąca, ani nawet nowego dnia!) bez planowania, marzenia, ustalania sobie nowych celów. Oczywiście, trochę demotywujące jest znalezienie kartki z poprzedniego roku, gdzie planowało się cuda, a skreślić można tylko dwie pozycje, ale co tam! Mnie to daje kopa i naiwnie co roku wierzę, że już tym razem na pewno dam radę zrobić wszystko! Ale przecież nie powiem sobie: wyluzuj, nie planuj, może samo się wszystko zrobi. Bo wtedy już na pewno spocznę na laurach i będę spędzać całe dnie przed komputerem grając w Simsy ;)

Najważniejsze są oczywiście plany osobiste - ten rok będzie dla mnie ważny, bo wprowadzimy się do nowego domu, chcielibyśmy powiększyć rodzinę o coś małego i coś kudłatego, może w końcu pojechać w wymarzoną podróż po Stanach? A, no i jeszcze dieta. I więcej pracy by sie przydało. No i nauczyć się programowania... Ale to tylko plany i cele, jak się nie udadzą, to trudno. Zrobię nowe ;)

To czym chciałam się z Wami podzielić, to moje plany kreatywne i blogowe. 2014 nie był dla mnie zbyt dobry jeśli chodzi o bloga i scrapbooking - o ile w pierwszej połowie roku coś tu sie jeszcze działo, o tyle w drugiej wszystko obumarło. Ja pisałam posty coraz rzadziej, były coraz bardziej zdawkowe; czytelnicy się wykruszali, nikt nie komentował, co sprawiało, że jeszcze mniej chciało mi się tu przychodzić. Takie błędne koło. Bardzo chciałam, żeby na moim blogu pojawiało się więcej luźnych postów - o książkach, inspiracjach, DIY... ale kto to będzie czytał?
Dopiero parę dni temu zdałam sobie sprawę, że albo zacznę nad tym blogiem pracować, albo trzeba go zamknąć. Nie ma przecież sensu robić bezosobowe posty z kartkami i LOsami dwa razy w miesiącu... dlatego chcę spróbować zawalczyć o tego bloga po raz ostatni. Chcę, żeby to było moje miejsce, miejsce w którym mogę zapostować wszystko co mnie interesuje i nie będę oglądać się na innych, tylko robić swoje. Kto wie, może parę dobrych dusz zauważy moją pasję i czasami wpadnie do mnie? :)

W związku z tym postanowiłam...

- robić więcej zdjęć - moja zmora! Tym razem już na pewno, na bank, na stówę!
- pokazać zaległe prace - mam ich w tym momencie dokładnie 35. Yikes! Będąc w 3 DT nadal robię parę prac tygodniowo, więc będzie trudno pokazywać i stare i nowe, ale zaraz czeka mnie przeprowadzka, więc może zaplanuję posty i wystrzelam całą amunicję kartek i LOsów ;)
- robić mniej kartek, a więcej LOsów i albumów - bo niechciane kartki wysypują się już z pudeł, a layouty i albumy przynajmniej mają jakiś cel!
- przeczytać 52 książki - mierzę wysoko, bo w 2014 zdołałam przeczytać tylko 41, ale co tam! Wierzę, że mi się uda!
- odświeżyć bloga - i w końcu zapanować nad moimi tagami! Łolaboga, już się boję!
- przestać tłumaczyć posty na angielski - zaczęłam to robić już dosyć dawno, ale muszę przestać się oszukiwać: czytelnicy z innych krajów niż Polska to u mnie marny odsetek. To trudna decyzja, ale na razie będę się jej trzymać.
- poznawać nowe blogi - w tamtym roku zupełnie porzuciłam przeglądanie Bloglovin'. I to z mojej własnej głupoty, bo zasubskrybowałam parę stron, które mają kilkadziesiąt postów dziennie, od razu odechciewa się przez to brnąć, nawet jeśli posty są świetne. Moim celem jest znaleźć nowe, fascynujące miejsca w blogosferze i...
- komentować - tak, to jest mój nawiększy problem: jestem komentarzowym leniwcem. A przecież sama lubię dostawać komentarze, więc dlatego nie komentuję pracy innych? Do zmiany!
- rozszerzyć tematykę - nie obiecuję złotych gór, codziennych postów ani ubawu po pachy. Ale na pewno będzie więcej niż 2 posty na miesiąc. Chcę inspiracji, przepisów, książek, tutoriali, artykułów... i oczywiście podzielenia się tą ogromną ilością zaległych prac kartkowych i scrapowych. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie.

Wszystkim tym, którzy dobrnęli do końca gratuluję i dziekuję!

Odezwijcie się koniecznie w komentarzach. Macie postanowienia na ten rok? Podzielcie się!

Pozdrawiam,
Anniko

29 komentarzy:

  1. Super! Czekam niecierpliwie na kolejne notki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe :) no mamy,mamy ;) moje mniej ambitne... owszem decu pozostaje na pierwszym miejscu ale jednak to moja przeprowadzka w nowy dom będzie grać skrzypce nr 1 :) zatem do dzieła moja Droga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to życzę Ci (i sobie!) bezstresowej przeprowadzki! u mnie też numer jeden, ale mam nadzieję, że tylko przed kolejne 3-4 miesiące max :) pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja w tym roku nie robię takich typowych postanowień. Stwierdziłam, że to bezsensu i nie chcę się zmuszać do pewnych rzeczy. Tak przykładowo, zawsze robiłam wielkie plany, żeby codziennie robić jedno zdjęcie. Ale całoroczny plan mnie totalnie demotywuje. Zaczęłam więc od tego, żeby robić fotki codziennie przez tydzień (na szczęście FatMumSlim od photo a day w tym roku też miała taki plan :D). Tydzień mnie motywuje, pewnie jak uda mi się raz, to będę chciała to powtórzyć. A jak w jakimś tygodniu nie dam rady, bo sesja czy coś, to zero wyrzutów sumienia, bo nic nie zawaliłam :D I chyba właśnie w tym roku na takich tygodniowych wyzwaniach się skupię.

    A na blogu pisz o czym lubisz :D ja podczytuję wszystkie Twoje notki, tylko nie zawsze mam czas, żeby skomentować. Lubię też Twoje notki z cyklu currently, ale tu z kolei często nie wiem, co bym Ci miała w komentarzu napisać :D i Twój LOsowo-albumowy plan też mi się podoba :D trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, takie plany "przez cały rok codziennie będę..." nigdy nie wypalą, dlatego te moje są bardzo uogólnione i bez limitów czasowych i liczebnych. Kiedyś bym celowała w "zostawić codziennie 5 komentarzy na blogach", ale wiem, że to sie nie stanie :P
      A taki mini cele to sobie stawiam codziennie (i cotygodniowo) w formie list to-do, fajnie się odhacza :)
      Dzieki za komentarz i ja też trzymam kciuki za Twoje plany-nieplany :)

      Usuń
  4. Nie pozostaje mi nic innego jak zacisnąć kciuki i życzyć powodzenia!
    Uda Ci się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też trzymam kciuki, bardzo lubię Twoje prace, więc będę tu zaglądać :) Sama nie robię żadnych planów, cieszę się jak mi się uda wyrobić z zadaniami które już mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aga i za Ciebie też trzymam kciuki, żebyś się zawsze wyrabiała :*

      Usuń
  6. ja też mam problem z komentowaniem... kurcze może też postanowię komentować więcej? zwykle poświęcam sporo czasu na przeglądanie i czytanie co inni mają do powiedzenia dlaczego wiec nie pokazać im że to zrobiłam... że mi się podoba lub nie? zwłaszcza że wstawienie komentarza trwa zwykle mniej niż analiza notek i prac :p a tak to nic specjalnego nie postanowiłam... możee tylko tyle by walczyć o siebie w każdym małym calu... no bo życie jest takie krótkie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobre postanowienie, walka o siebie! trzymam kciuki!
      i komentujmy! :)

      Usuń
  7. Anniko jestem z Tobą we wszystkich planach, niech się udadzą!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, 3mam kciuki za Ciebie;) już nie mogę się doczekać kolejnych postów;)

    A co do moich postanowień to są, nawet 2 podobne do Twoich, ale może nie zdradzę jakie, bo zapeszę. Zawsze jak mówię co postanowiłam, to oczywiście nic z tego nie wychodzi, więc nauczyłam się działać i nie mówić co chcę zrobić (nie tylko jeśli chodzi o noworoczne postanowienia).

    A i udanej przeprowadzki życzę;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i trzymam kciuki za Twoje sekretne plany ;)
      Ja jak ich nie wypowiem na głos to się za nie nie wezmę, dlatego post :D
      Ściskam!

      Usuń
  9. Male i kudlate to to o czym mysle???? Czy kudlate i male to to samo czy dwie zetakpowiem pozycje? :)) bo ja caly czas dopingiwywuje!
    Co do postanowien to ja tez je luuubie bardzo. Motywuja! I nie zrazam sie jak nie wychodzi! Zmieniam w kierunku "widocznie ńie o to mi jednak wczesniej chodzilo"...
    Programowac chcesz w czym? Znam bardzo fajne kursy do wejscia w pythona, nie wiem czy jeszcze funkcjonuje toto ale moge odkopac -daj znaka :) ja tez jestem kome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To małe i kudłate to dwie różne pozycje, na razie nadal w planach tylko :)
      Dzięki za info o kursach, ale ja mam w domu zawodowego programistę wszystkich języków świata, więc tego Ci u nas dostatek, tylko motywacji brak!
      Dzięki kochana za doping! :*

      Usuń
  10. ... Ja tez jestem komentarzowym leniem! Bardzo dobre postanowienie-przeciez te komentarze to wlasnie motywatory najwieksiejsze!
    41 ksiazek to swietny dorobek nie masz sie co wstydzic a 52 to juz wogole rekord! Trzymam kciuki ze y bylo 42 a reszta to jak sie uda ;)
    Powodzenia zycze cieplutko w spelnianiu tychtuoto!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana życzę Tobie, Wam :) wszystkiego najpiękniejszego. gratuluję nowego domku i tylu spełnionych planów, zamierzeń :) Chciałabym choć trochę ci dorównać lecz mając tylko wieczory które jeszcze chce się dzielić z mężem to tego czasu dla mnie zostaje malutko :( Podziwiam Twój zapal i ze nie kończy się on tylko na tym.
    Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka! :* Dziękuję za trzymanie kciuków, Tobie też powodzenia w ogarnianiu życia ;) Ściskam!

      Usuń
  12. Nie było trudno dobrnąć do końca. :-) Kiedyś też tłumaczyłam wpisy na angielski z nadzieją, że na bloga zajrzą jacyś obcokrajowcy, a może nawet i skomentują. Jednak tak jak piszesz - jest to mała grupa odbiorców. Teraz ograniczam się jedynie to tłumaczenia tytułu wpisów. Kto zechce, to zajrzy. Na nowy rok życzę Ci wielu twórczych pomysłów. Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja myślałam, że z racji mieszkania zagranicą powinnam tłumaczyć wpisy, ale po co się zdzierać... dwa razy dłużej zajmuje napisanie posta.
      Tobie też życze kreatywnego roku! Pozdrawiam!

      Usuń
  13. a ja tam lubie te Twoje kartki,więc nie kombinuj ze przestaniesz je robić tylko zacznij robić wiecej prac z innych dziedziń niż kartkowe:P a kartki oddawaj gdzie popadnie, ja np nie obrąze się jeśli dostam taka bez powodu:) kartkę urodzinow a z zeszłego roku mam na tablicy i kiedyś gdzies planuje ją oprawić i zawiśnie gdzieś na ścianie na stałe:)
    3mam kciuki za bloga i komentowanie, bede Cie oczywiście dopingować:P
    PS.za inne wązne plany 3mam kciuki,natomiast 52 ksiazki???wow, ja postanawiam przeczytać aż 24:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no obawiam się że przesadziłam z tymi 52 książkami, ale w sumie MOGŁABYM. Czas mam przecież :)
      A Ty z Luckym to wiadomo że będziesz czytać mniej :P
      z tymi kartkami dobry pomysł, muszę zacząć wysyłac w świat bez okazji!

      Usuń
  14. Oho! Widzę, że planowanie (i kończenie na planowaniu) to nie tylko moja zmora ;)

    Ja też opuściłam się nieco w komentowaniu i odwiedzinach, ale uwielbiam wpadać do Ciebie od czasu do czasu, bo wszystko jest u Ciebie takie pozytywne :)

    Trzymam kciuki za postanowienia (są wykonalne!!! dasz radę!!!), a w szczególności za czytanie książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję Ci za takie miłe słowa, zawsze coś fajnego napiszesz :*

      Usuń
  15. 41 książek, to wymiotłaś i tak!
    Trzymam kciuki za wszystkie Twoje plany kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha! ja z tych co w tym roku na luzie, co carpe diem, ale Twój wpis mi się bardzo podoba :) I nie umiem się doczekać kolejnych, bo kocham Ciebie czytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...