Czasami udaje mi się zaskoczyć samą siebie. Tak było na przykład ostatnio z poniższą kartką. Zobaczyłam paletę i w duchu powiedziałam sobie: "może po prostu sobie to wyzwanie odpuszczę? Może mój DT się nie obrazi?" No ale jednak spróbowałam i kurcze, nie było tak źle!
Sometimes I manage to surprise myself. Just like it's happened recently with this card below. I saw the color pallet and thought: "alright, maybe I'll just skip this challenge? Maybe my DT won't mind?". But then I decided to try anyway and well, it wasn't half as bad as I thought it would be.
Tutaj paleta tego wyzwania na Diabelskim:
Here's the color pallet of this challenge over at DM:
A Wy zaskakujecie czasami siebie samych? ;)
Do you also surprise yourselves sometimes?




Dobrze, że nie odpuściłaś, bo to dzieło by nie powstało :) Piękna jest!
OdpowiedzUsuńświetnie sobie poradziłaś :D nieraz dobrze się przełamać :D z aparatem też byś mogła ;) chętnie pooglądam jakąś sesję w Twoim wykonaniu ;)
OdpowiedzUsuńa w ogóle to mam identycznie co do potencjalnych zdjęć na spacerach z aparatem i bez - dzisiaj jak w końcu zabrałam aparat to ledwo co znalazłam te kilka kadrów, a tak to sobie pluję w brodę, że aparatu nie mam i nie uchwycę jakiegoś momentu.