Gdyby jeszcze 2 lata temu ktoś mnie spytał jaki jest "mój styl", powiedziałabym, że nasycone kolory... dzisiaj już nie dałabym się zaszufladkować jako "kolorowa". I wcale mnie to nie męczy - bo czy trzeba robić podobne do siebie prace, żeby móc powiedzieć, że ma się "swój styl"? W takim razie ja nie mam swojego stylu, bo ja lubię i kolory, i pastele. Tym, co scala moje prace jest to, że są MOJE. I tyle mi starcza :)
If someone asked me 2 years ago what "my style" was, I would say: colorful. Today I wouldn't let anybody pigeonhole myself as "the colorful one". And I don't mind - because, do you really have to make things that look like one another to be able to say you have your own style? Well, then I have no style of my own, because I like vivid colors just as much as pastels. What's common in my works is that I MAKE THEM. And that's enough :)
Dzisiejsza kartka też jest w taim razie "bardzo moja" ;) W Diabelskim Młynie liftujemy kartkę Magdy Mizery, która jest esencją stylu C&S!
Today's card is also "very much my style" then ;) On DM blog we're lifting Magda Mizera's card, which is the essence of C&S style!
A czy Wy czujecie, że macie własny styl? Czy jest to dla Was ważne?
And do you feel like you have your own style? Is it important for you?




śliczna.
OdpowiedzUsuńa mój styl? to taki mix - nie robię prac w jednym konkretnym. czasem to c&s ale często jest "na bogato", czasem delikatnie jeśli chodzi o kolory a czasem wyraziście i mocno, itd.
Śliczna!!
OdpowiedzUsuńKapitalna kartka!
OdpowiedzUsuń