Święta święta i po świętach - u mnie nadal rezydują rodzice, więc mam jeszcze wakacje ;) Stąd też mój brak scrapowania ostatnio - nie ma czasu. Ale dla
nowego wyzwania w Diabelskim Młynie zrobiłam wyjątek! Szczególnie, że do zliftowania jest scrap jednej z moich ulubionych polskich scraperek,
Dory.
Oryginał wygląda tak:

A moja wersja tak:

Muszę powiedzieć, że cudnie się robiło tego LOsa, uwielbiam tak sobie bazgrać i na pewno jeszcze coś w tym stylu kiedyś zrobię. Was też zachęcam!
Świetnie Ci to wyszło! Piękne jest to zdjęcie:)
OdpowiedzUsuńwyszło gigantycznie! cudnie :)
OdpowiedzUsuńSuper lift!!
OdpowiedzUsuńdzięki kochane!
OdpowiedzUsuńMnie też się bardzooo podoba :)
OdpowiedzUsuń