środa, 2 lutego 2011

Moje książki

Dzisiaj z trochę innej beczki :) Kiedy zobaczyłam dziś ten post ABily o książkach, wiedziałam, że muszę zrobić podobny wpis. Książki to moja druga wielka pasja, chociaż ostatnio rzadko potrafię się skupić na czytaniu i często zaczynam książki i ich nie kończę ( w tym momencie mogę powiedzieć, że mam rozpoczętych jakieś 12 książek...). Oczywiście są od tego wyjątki - jeśli coś mi się podoba, rzucam wszystko i czytam od razu wszystko.

Kiedy przeprowadziłam się do Holandii, na początku nie miałam ze sobą żadnej własnej książki, ale ponieważ jest tu masa sklepów z tanimi i używanymi czytadłami, szybko to nadrobiłam, a potem przywiozłam też pudła z książkami z Polski (jeszcze nie wszystkie!). Książki mamy w jednym miejscu w domu, w salonie, w Ikeowskim Expedicie. Najpierw zajmowały 2 półki, potem 4... i tak doszło do 12 (całe szczęście mamy ich 25 :P). Książki nie są w większości posegregowane ani tematycznie, ani kolorystycznie, jak już coś, to staram się, żeby po lewej zawsze stały te wyższe, a po prawej te najmniejsze. Jak sami zobaczycie, przeważają u mnie książki anglojęzyczne, żeby mój Holender też mógł z nich korzystać.


A więc tak wygląda nasza biblioteczka w całości:


Największą jej część stanowią - z racji mojego zawodu - książki związane z językiem angielskim, czyli wszelkiego rodzaju słowniki, podręczniki, książki o gramatyce... u nas przeplatają się one także z książkami do nauki holenderskiego.


To jedyna półka, która używana jest dosłownie codziennie (dlatego taki na niej bałagan!):


Dość uporządkowane mam też książki kucharskie i magazyny z przepisami, które namiętnie zbieram.

Moja ulubiona półka, bo jest na niej cała seria książek mojej ukochanej pisarki, Szwedki Majgull Axelsson, przeplatana z pisadłami mojej drugiej ulubionej pisarki, Agathy Christie :)


Dwie półki prawie w całości należą do mojego mężczyzny - znajdziecie tu przede wszystkim komiksy, komputerowe dyrdymały i coś z fantasy (którego ja nie cierpię):


Reszta to już totalny miks - książki podróżnicze, powieści małe i duże, książki dla dzieci, klasyki i szmiry...

A na koniec cztery z moich ulubionych książek, które gorąco polecam!


Jeśli dobrnęliście do końca, serdecznie gratuluję i dziękuję za uwagę :)

A jakie są Wasze ulubione książki? Co teraz czytacie?

10 komentarzy:

  1. hihihi..super wpis:)Moja tesciowa ma taki regał, tylku u niej ksiązki zajmują jedna kratke:)PS.Krainie Chichów światło dały oczy, które widziały światła, których nie widział nikt.
    hajfajf sister:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wpis! Nawet mój ukochany Zafón się znalazł:) Mnie ostatnio urzekł "Posłaniec" Markusa Zusaka. Czytałaś może?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. @ ABily: hajfajf! kocham Carrolla w ogóle, muszę go zdobyć więcej!

    @ AS: Zusaka nie znam, obczaję jak będę mogła! A Zafón mnie rozaczrował Mariną, takie bzdety dla dzieci... ale mojej siostrze dałam na święta nową jego książkę i się zachwyca, że ponoć najlepsza ever (Książę Mgły się zwie chyba) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja się też na Księcia Mgły szykuję:D Ale Marina to była jedna z jego z pierwszych książek,(i właśnie przeznaczona niby dla młodzieży) więc można mu wybaczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Carolla mam ale w PL, parę książek. A jedną mam z autografem:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny regał na ksiażki..ja to czytam takie -lekkie -autorstwa marty Fox lub Joanny Chmielewskiej -ostatnio ,,Porwanie<<

    OdpowiedzUsuń
  7. O! wypatrzyłam moją ukochaną (i najlepszą ever) książkę do gramatyki angielskiej - English Grammar in Use Murphy'ego :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @ vena7 - Chmielewską też uwielbiam, tego humoru nie da się podrobić :)

    @Krasnalka - Murphy rządzi! moja książka numer 1, tyle razy z niej ksero robiłam, że się już trochę 'wygła' ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak, Carroll rządzi! Od Krainy Chichów rozpoczęła się moja przygoda z Jego twórczością :)
    A teraz zapoznaję się ze Stiegiem Larssonem :) Z ostatnio przeczytanych polecam "Nostalgię Anioła".
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam tę kostkę :) Teraz widzę że mogłam zainwestować w szufladki i drzwiczki - ciekawiej wygląda niż z koszami.
    U mnie króluje Chmielewska (28 książkami), potem J.L. Wiśniewski, Janda, Coelcho trochę poradników oraz serie męża Sapkowski i Brown. Ja bym upchnęła tam jeszcze dużo ale z racji małego mieszkania staram się na tej półce mało trzymać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...