Witajcie w marcu! Luty, mimo że najkrótszy w roku, przyniósł dużo przeczytanych książek i obejrzanych filmów - to chyba ta pogoda sprzyjała ukulturalnianiu się ;)
KSIĄŻKI
Simon vs. the Homo Sapiens Agenda - Becky Albertalli *****
Zawsze podkreślam, że w moich (bardzo częstych zresztą) spotkaniach z książkami YA spotykam i te świetne, i te do dupy. Ta pozycja z pewnością należy do pierwszej grupy, bo jest świetnie napisana, ma w sobie trochę zagadki i bardzo fajne poczucie humoru. 5/5
Zawsze podkreślam, że w moich (bardzo częstych zresztą) spotkaniach z książkami YA spotykam i te świetne, i te do dupy. Ta pozycja z pewnością należy do pierwszej grupy, bo jest świetnie napisana, ma w sobie trochę zagadki i bardzo fajne poczucie humoru. 5/5
Szare Śniegi Syberii (Between Shades of Grey) - Ruta Sepetys *****
O książkach tej pani słyszałam dużo pochlebnych recenzji i faktycznie, widzę w czym tkwi sekret. Nie jest to jakieś licealna młodzieżówka, tylko dramatyczna, bardzo przystępnie ale i wstrząsająco napisana powieść historyczna, której narratorem jest Litwinka wieziona z rodziną pociągiem na Syberię. A ja zabrałam się już za czytanie najnowszej powieści Ruty Sepetys! 5/5
O książkach tej pani słyszałam dużo pochlebnych recenzji i faktycznie, widzę w czym tkwi sekret. Nie jest to jakieś licealna młodzieżówka, tylko dramatyczna, bardzo przystępnie ale i wstrząsająco napisana powieść historyczna, której narratorem jest Litwinka wieziona z rodziną pociągiem na Syberię. A ja zabrałam się już za czytanie najnowszej powieści Ruty Sepetys! 5/5
Say What You Will - Cammie McGovern ****
Inną książkę tej autorki czytałam miesiąc temu i była bardzo fajnie napisana. Ta pozycja też mi przypadła do gustu, bo McGovern potrafi wykreować bardzo charakterne postacie i pokręcone życia. 4/5
Inną książkę tej autorki czytałam miesiąc temu i była bardzo fajnie napisana. Ta pozycja też mi przypadła do gustu, bo McGovern potrafi wykreować bardzo charakterne postacie i pokręcone życia. 4/5
Emma i Oliver (Emmy & Oliver) - Robin Benway ***
Po pierwsze - jak można w tytule już przekręcić imię głównej bohaterki?! W oryginale jest to Emmy, skrót od Emily. Grr. Ale nie będę tej książki jakoś szczególnie bronić, bo się na niej zawiodłam. Postacie są jakieś takie kartonowe, a ich (bardzo dramatyczne zresztą) losy mało mnie obchodziły. No cóż, YA z kategorii tych gorszych... 3/5
Po pierwsze - jak można w tytule już przekręcić imię głównej bohaterki?! W oryginale jest to Emmy, skrót od Emily. Grr. Ale nie będę tej książki jakoś szczególnie bronić, bo się na niej zawiodłam. Postacie są jakieś takie kartonowe, a ich (bardzo dramatyczne zresztą) losy mało mnie obchodziły. No cóż, YA z kategorii tych gorszych... 3/5
Podróże z Charleyem (Travels with Charley) - John Steinbeck ****
Ach, ten Steinbeck... klasyk, którego nie można nie przeczytać. Mój błąd polegał na tym, że tę akurat książkę przeczytałam po polsku i za sam ten fakt chyba odjęłam juz jedną gwiazdkę. Bo sama podróż pisarza po Ameryce kameperem i z wiernym psem bardzo mi się podobała. 4/5
FILMY
Earl i ja i umierająca dziewczyna (Me and Earl and the Dying Girl) **
Wymęczył mnie ten film. Bo z jednej strony - świetnie pomyślany, niebanalny, przypominał mi chwilami 500 dni miłości, ale z drugiej strony taki trochę artsy fartsy, jak to mówią Amerykanie, tak zakręcony, że absurdalny. Jestem jednak na nie. 2/5
Joy ****
Okej, przyznam, Chris mnie siłą ciągnął na ten film, bo nie pałałam nigdy sympatią do Jennifer Lawrence, ale kurczę, chyba zacznę! Bardzo lubię historie ludzi z ciekawymi życiorysami, a tutaj mamy z taką właśnie do czynienia. Obejrzyjcie! 4/5
Wymęczył mnie ten film. Bo z jednej strony - świetnie pomyślany, niebanalny, przypominał mi chwilami 500 dni miłości, ale z drugiej strony taki trochę artsy fartsy, jak to mówią Amerykanie, tak zakręcony, że absurdalny. Jestem jednak na nie. 2/5
Joy ****
Okej, przyznam, Chris mnie siłą ciągnął na ten film, bo nie pałałam nigdy sympatią do Jennifer Lawrence, ale kurczę, chyba zacznę! Bardzo lubię historie ludzi z ciekawymi życiorysami, a tutaj mamy z taką właśnie do czynienia. Obejrzyjcie! 4/5
Spotlight *****
Fenomenalny film. Poważny, bo o poważnej sprawie traktujący, ale nie zrobiony jakoś ciężko, a wręcz przeciwnie, czasami wydaje się, że to dobry thriller, trzymający w napięciu do ostatniej chwili. Dobrze zagrany i plus za świetny klimat oddający życie w 2001 roku. No i dostał Oscara :) 5/5
Fenomenalny film. Poważny, bo o poważnej sprawie traktujący, ale nie zrobiony jakoś ciężko, a wręcz przeciwnie, czasami wydaje się, że to dobry thriller, trzymający w napięciu do ostatniej chwili. Dobrze zagrany i plus za świetny klimat oddający życie w 2001 roku. No i dostał Oscara :) 5/5
Deadpool ****
Banał miesiąca - poszłam na ten film z mężem w Walentynki. Normalnie na dźwięk słowa "Marvel" uciekam, ale skusiłam się i nie żałuję, bo ubawiłam się po pachy! Cięty język i bardzo trafne kulturowe odniesienia to to co lubię :) 4/5
Jak to robią single (How to Be Single) ***
Na komedie romantyczne już rzadko teraz chodze do kina, a jeśli już, to sama. Ostatnio miałam jakieś wolne popołudnie i padło na ten film. Nie jest świetny, ale jakiś mega straszny też nie jest (no, może poza Rebel Wilson, która bardzo stara się być smieszna i nigdy jej się nie udaje, biedaczce). Dla mnie głównym bohaterem był tutaj Nowy Jork i dla niego 3 gwiazdki! 3/5
Ave, Cezar! (Hail, Caesar!) ***
To komedia, dramat, a nawet musical w jednym. Do tego bardzo kolorowo, czasami śmiesznie i trochę absurdalnie - czyli jak to u braci Coen. Lubię takie kino o kinie, ale mimo wszystko w porównaniu z innymi filmami w tym miesiącu nie zrobił na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. 3/5
SERIAL
Banał miesiąca - poszłam na ten film z mężem w Walentynki. Normalnie na dźwięk słowa "Marvel" uciekam, ale skusiłam się i nie żałuję, bo ubawiłam się po pachy! Cięty język i bardzo trafne kulturowe odniesienia to to co lubię :) 4/5
Jak to robią single (How to Be Single) ***
Na komedie romantyczne już rzadko teraz chodze do kina, a jeśli już, to sama. Ostatnio miałam jakieś wolne popołudnie i padło na ten film. Nie jest świetny, ale jakiś mega straszny też nie jest (no, może poza Rebel Wilson, która bardzo stara się być smieszna i nigdy jej się nie udaje, biedaczce). Dla mnie głównym bohaterem był tutaj Nowy Jork i dla niego 3 gwiazdki! 3/5
Ave, Cezar! (Hail, Caesar!) ***
To komedia, dramat, a nawet musical w jednym. Do tego bardzo kolorowo, czasami śmiesznie i trochę absurdalnie - czyli jak to u braci Coen. Lubię takie kino o kinie, ale mimo wszystko w porównaniu z innymi filmami w tym miesiącu nie zrobił na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. 3/5
SERIAL
11.22.63
Książkę Stephena Kinga na podstawie której kręcony jest ten serial miałam już parę razy w rękach, ale jej wielkość i opis ("dzieło literatury fantastycznej!") mnie zawsze zniechęcały. Okazuje się, że fantastyka polega tu w większości na podróży w czasie, której dokonuje główny bohater, żeby powtrzymać zamach na prezydenta Kennedy'ego. Zapowiada się ciekawie.
Książkę Stephena Kinga na podstawie której kręcony jest ten serial miałam już parę razy w rękach, ale jej wielkość i opis ("dzieło literatury fantastycznej!") mnie zawsze zniechęcały. Okazuje się, że fantastyka polega tu w większości na podróży w czasie, której dokonuje główny bohater, żeby powtrzymać zamach na prezydenta Kennedy'ego. Zapowiada się ciekawie.
CIEKAWE LINKI
Tak a propos nadchodząch świąt - urzekły mnie te materiałowe tulipany z Myk Studio.
Ciekawy artykuł o tym, że nic się nie stanie, jeśli stracimy kontrolę nad swoim życiem, nie odhaczymy listy to-do albo nie mamy motywacji. Jesteśmy ludźmi, a nie robotami!
Cudowne video o tęczowych bajglach sprzedawanych w Nowym Jorku. Ciekawe jak smakują!
Jeśli tak jak ja interesujecie się wielojęzycznością to zapraszam do przeczytania artykułu Luca Lampariello, który opowiada o tym jak nauczył się 11 języków.
Ciekawy artykuł o tym, że nic się nie stanie, jeśli stracimy kontrolę nad swoim życiem, nie odhaczymy listy to-do albo nie mamy motywacji. Jesteśmy ludźmi, a nie robotami!
Cudowne video o tęczowych bajglach sprzedawanych w Nowym Jorku. Ciekawe jak smakują!
Jeśli tak jak ja interesujecie się wielojęzycznością to zapraszam do przeczytania artykułu Luca Lampariello, który opowiada o tym jak nauczył się 11 języków.
W dzisiejszych czasach dieta bezglutenowa jest coraz częściej spotykana (ja niestety też się powoli do niej przymierzam, bo muszę). A jak wyglądałyby najbardziej znane dzieła sztuki bez glutenu?
I jeszcze ciekawy projekt fotograficzny o tym jak wyglądają zatarte już dziś dzięki strefie Schengen granice pomiędzy europejskimi krajami.
CELE NA MARZEC
Cele lutowe ogarnęłam bez problemu, a marzec zleci mi pod znakiem podróży, więc postanowienia też podróżnicze:
- obejrzeć znowu film w kinie samochodowym
- zobaczyć wschód słońca nad Wielkim Kanionem
- zrobić co najmniej 1000 zdjęć
- przeczytać przynajmniej 2 książki
Już jestem ciekawa kolejnego miesiąca!
A co Wy czytaliście i oglądaliście w lutym? Podzielcie się w komentarzach ciekawymi pozycjami!

Wow -te bajgle.Raz robiłam zwykłe i trudno je zaliczyć do udanych, jestem ciekawa czy udalo by się w domu zrobić takie kolorowe:)
OdpowiedzUsuńświetny wpis, trzymam kciuki za powodzenie planów :)
OdpowiedzUsuń