piątek, 1 maja 2015

Przeczytane/obejrzane - kwiecień


Maj, maj, maj! Tak długo na niego czekałam i w końcu jest! A wraz z nim moje przeczytane książki i obejrzane filmy zeszłego miesiąca.

PRZECZYTANE
Jakoś bez szału w kwietniu... wiem, że przecież nie zawsze można czytać same książki z wysokiej półki, ale jestem jednak trochę rozczarowana. W maju musze wziąć się za coś lepszego!

Paaseitjes zoeken in het AMC - Anne Tel *****
W wolnym tłumaczeniu: "Szukanie wielkanocnych jajeczek w Akademickim Centrum Medycznym" (po polsku niestety nie ma, po angielsku dopiero wychodzi (Looking for Easter Eggs) Tak właśnie. Bo to książka o trudnym procesie in-vitro, opowiadana w formie pamiętnika przez kobietę, która myślała, że ma wszystko, a jej największe marzenie, to o dziecku, nie może się spełnić. Bardzo mnie ta książa wzruszyła! 5/5

Because of Mr. Terupt - Rob Buyea ***
Sięgnęłam po tę krótką książkę, bo lubię kiedy bohaterami są dzieci, a tutaj całą historię opowiada ich kilkoro, każde ze swojej perspektywy, każde swoim językiem. A mówią o swoim nowym nauczycielu, panie Terrupcie, który zmienia ich pogląd na świat i pokazuje, że można się uczyć i przy okazji świetnie bawić. Prosto napisane, króciutkie rozdziały, łyka się w dwie godziny, jest miło i jest też dramatyczny wątek, ale jakieś to wszystko takie letnie... to jednak książka o dzieciach skierowana do dzieci. 3/5

The Girl On The Train - Paula Hawkins ***
Naczytałam się o tym thrillerze tyle, że musiałam go mieć. Porównywano go do Zaginionej dziewczyny, do filmów Hitchcocka, do książek Agathy Christie. Zaczęło się ciekawie, tytułowa dziewczyna z pociągu podejrzewa, że coś stało się z kobietą, którą zazwyczaj widywała przez okno, a która nagle zaginęła. Ale zakończenie mnie w ogóle nie zaskoczyło, ostatnie strony dłużyły mi się niemiłosiernie. Szkoda! 3/5

Samotny Dom (Peril at End House) - Agatha Christie ***
Christie mogę czytać zawsze i wszędzie, do tego kojarzy mi się z wakacyjnym wylegiwaniem się na balkonie z książką ;) Niedawno ściągnęłam sobie całą masę audiobooków tej autorki, więc teraz pomiędzy papierowymi książkami wrzucam sobie czasem na ruszt zaufaną Agathę. "Samotny Dom" nie porwał mnie niestety, chociaż zakończenie było jak zawsze niespodzianką i to całkiem dobrze skonstruowaną. 3/5

I nie było już nikogo (And Then There Were None) - Agatha Christie ****
To jest mój ulubiony typ książek kryminalnych - "Jeden dom, dziesięć osób. Kto zabija?" A zabija oczywiście ten najmniej podejrzany. Krótka, treściwa opowieść, gdzie nic nie dzieje się bez powodu. Przesłuchałam w sumie w jeden wieczór i doszłam do wniosku, że to jedna z moich ulubionych książek Christie. 4/5


OBEJRZANE
W tym miesiącu oglądałam niezbyt ambitne produkcje, przyznaję... trzy bajki? Musicie mi wybaczyć, tak wyszło.

Pingwiny z Madagaskaru *
Madagaskar to jeden z moich ulubionych fimów animowanych, a pingwiny są - wiadomo - głupio-śmieszne. Ale sorry, Pingwiny z Madagaskaru są w 90% głupie i tylko w 10% śmieszne. Nie ma co więcej gadać, nie polecam. 1/5

Paddington ***
W porównaniu do Pingwinów z Madagaskaru, film Paddington jest mądry, ciepły i nawet śmieszny. Misia Paddingtona wcześniej nie znałam, ale spodobał mi się. Chyba lubię takie animowano-fabularne filmy (chyba, bo rzadko oglądam i trudno mi stwierdzić). 3/5

101 Dalmatyńczyków (1961) ***
Czasami lubimy sobie z Chrisem obejrzeć jakiś Disneyowski klasyk, taki jeszcze bez nowych efektów i podkolorowania, z głosami gwiazd z dawnych lat. Całkowita odmiana, wręcz powiew świeżości, w porównaniu do dzisiejszych filmów animowanych, głośnych, mega kolorowych i zazwyczaj głupich. Ale mimo wszystko 101 Dalmatyńczyków nie chwyciło mnie za serce. 3/5

Drugi Hotel Marigold ****
Zanim jeszcze obejrzałam ten film wiedziałam, że go pokocham, bo już pierwsza część skradła moje serce. Ci aktorzy, te kolory, muzyka, Indie i oczywiście ogólny przekaz ten całej historii - wyśmienite. Co prawda w kinie byliśmy jedynymi trzydziestolatkami, resztę stanowili seniorzy dla których, czy raczej o których, jest ten film, ale nieważne! Mnie się bardzo podobał i obejrzę jeszcze nawet Szesnasty Hotel Marigold! 4/5


A co Wy obejrzeliście i przeczytaliście w kwietniu? Dajcie znać w komentarzu!

4 komentarze:

  1. O! Drugi Hotel Marigold to moje must see. Uwielbiam ten film :D I strasznie się cieszę, że jest część druga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudo, nie? mam nadzieję, że będzie ich więcej!

      Usuń
  2. Nie rozumiem fenomenu Agathy Christie. Kilka razy próbowałam cos tam czytac ale mnie nie powaliła.Słyszałam że dużo lepiej sie je czyta w oryginale - może tutaj tkwi problem? Ja ugrzęzłam i to strasznie i tak jak czekam na rozwiazanie tak czekam az skończę czytać 'wojnę i pokój':P

    Zaciekawiłas mnie za to Marigold Holtel, nie znałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie wyobrażam, że Agatha może być dla niektórych nieciekawa z powodów językowych, bo zarówno po polsku jak i po angielsku język jest trochę sztywniacki, co ale w takich to czasach pisała :) Może za złą książkę się zabrałaś, jakąś mało ciekawą?

      Marigold na poprawę humoru jest najlepszy!

      Usuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...