Na wrześniową pogodę na razie nie mogę narzekać, ale ja już myślami jestem przy jesiennych zawieruchach, bo zaczną się lada chwila. Zarządzam więc sobie terapię kolorami! I to wieloma naraz :)
I can't really complain about the weather this September, but I'm already thinking of the fall and misty, cold days because they will come eventually. So I ordain color therapy! With a lot of colors at once :)
Na przykład tutaj, w kartce dla Diabelskiego Młyna, gdzie liftujemy pracę FojAgi:
Just like on this card for Diabelski Młyn:
I zeszłotygodniowe LO do wyzwania tematycznego z literami i cyframi na Diabelskim:
And last week's LO:
Polecam Wam taką terapię na smutki i niepogodę! :)
I recommend this therapy for all the sorrows and bad weather ;)







kaartka miazga!!! <3
OdpowiedzUsuńMiazga na całego! Uwielbiam :)))Terapia kolorem to coś, co zdecydowanie jest mi ostatnio potrzebne.
OdpowiedzUsuńWoooooooow! Uwielbiam, co za kolory!
OdpowiedzUsuńuwielbiam ich optymizm :D
OdpowiedzUsuńŚwietne LO! :)
OdpowiedzUsuń