poniedziałek, 30 czerwca 2014

CURRENTLY - czerwiec [CURRENTLY - June]


No i mamy połowę roku... czerwiec jest zawsze najfajniejszym miesiącem i w tym roku też tak było. Pogoda też dopisywała i naprawdę nie mam na co narzekać :) Pierwsze dwa tygodnie miesiąca spędziłam w Polsce, spotkałam się z rodziną i znajomymi, pojechałam do Warszawy na zlot... fajnie było :)


A tak w detalach - w czerwcu...

słucham nadal wielu audiobooków - już nie mogę bez nich żyć! Fajnie jak tak ktoś do mnie cały czas gada ;) Ostatnio słucham wszystkim książek Camilli Lackberg, jeszcze tylko 2 i skończę serię!

oglądam niezbyt dużo szczerze mówiąc... ale byłam kilka dni temu na filmie Gwiazd Naszych Wina, adaptacji jednej z moich ulubionych książek i bardzo go polecam!

czytam dużo różnych książek na raz oczywiście ;) Trochę językoznawczo ("Wszystko zależy od przyimka" - wywiad z Miodkiem, Bralczykiem i Markowskim), trochę kulturoznawczo ("Zapiski z wielkiego kraju", czyli o Ameryce, Billa Brysona), a trochę obyczajowo-biograficznie ("Dzika Droga" Cheryl Strayed).

jem sezonowo! był u mnie sezon na borówki, w Polsce na truskawki, a teraz na czereśnie :)

wspominam sobie niedawny wypad do Polski, zlot i tych świetne parę dni które spędziłam z MagdąAnią i Beatą. Ja chcę jeszcze!

próbuję trochę więcej się ruszać, ale jedyne co mi wychodzi to spacery, za prawdziwe ćwiczenia jakoś nie mogę się jeszcze zabrać...

odkrywam nowe blogi - w tym miesiącu zachwyciły mnie prace Nieoceniampookladce i Sajci - szczególnie ich cudnie pochlapane LOsy!

czekam na przyszły tydzien i ślub brata mojego męża - chciałabym powiedzieć że "będzie balanga", ale w Holandii nie ma balang, tylko grzeczny lunch i 5 godzin picia winka ;)

czuję się pełna inspiracji i energii do działania! Teraz tylko muszę ją użyć jak trzeba :)

Uff, ledwo udało mi się napisać ten post przed końcem miesiąca!

Miłego wieczoru wszystkim!


Annnnd we have just past the first half of the year... June is always the nicest month and this year it was as well. The weather was working with us, so no complaints really :) The first two weeks of the month I spent in Poland, met up with some family and friends, went to Warsaw for the scrapbooking event held there - awesome time!

And now more in detail - in June I am...

listening to a lot of audiobooks - I can't live without them now! I love it when somebody's talking to me all the time ;) I've been listening to all Camilla Lackberg books lately and only two more and I'll be done with the whole series!

watching not so much actually... but I have seen the film adaptation of one of my favorite books, The Fault in our Stars, and I highly recommend it!

reading a lot of various books at the same time of course. A little bit of linguistics, a little bit of cultural stuff ("Notes from a Big Country" by Bill Bryson) and an autobiographic piece ("Wild: From Lost to Found on the Pacific Crest Trail" by Cheryl Strayed).

eating whatever is in season! First I was obsessed with blueberries, then in Poland strawberries and now I'm eating cherries like there's no tomorrow :)

reminiscing about my trip to Poland, especially to Warsaw with three great girls: Magda, Ania and Beata. I want more!

trying to move some more but all I can manage to do right now is take long walks. Better than nothing but I wish I had the energy for regular exercise!

discovering new blogs - this month I've come across Nieoceniampookladce and Sajcia - their LO's are awesome!

waiting for my husband's brother's wedding next week! It's going to be great, although much different than in Poland ;)

feeling filled with inspiration and good energy. Now I just have to use it on something!

Oh my, I barely made it with finishing this post by the end of this month! 

Have a good evening everybody!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...