poniedziałek, 22 lipca 2013

Z limonkowym akcentem [With a lime-colored accent]

Czasami kartka do liftowania jest tak piękna, że od razu wiem, że choćbym nie wiem jak się starała, nie dorównam oryginałowi :P Tak było z tą cudną kartką Groszka:
Sometimes a card I'm supposed to lift is so beautiful that no matter how I much I try, I can never make one that's just as good. That's how it was with this Groszek's card:


Ale nie nie, ja się nie poddałam! Stworzyłam swoją interpretację, mimo że BARDZO inną - po prostu w moim stylu.
But no, I did not give up! I made my own version of it, a very different one of course, but it's just MINE.


I po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że szary to najlepszy kolor na świecie, można zrobić z nim absolutnie wszystko :) A wyzwanie na Diabelskim Młynie jeszcze troche potrwa, zapraszam!
And once again I can say that grey is the best color ever, you can do anything you want with it and it's always beautiful :) And the challenge on Diabelski Młyn is still open, go take a look!


3 komentarze:

  1. też lubię bardzo szary, sprawdza się wszędzie :D śliczna kartełka!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie wyszło ;D faktycznie całkiem inaczej :D a szary jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...