środa, 21 stycznia 2015

50 faktów o mnie



Hej!
Dzisiaj wymyśliłam sobie, że podzielę się z Wami 50 faktami o sobie. Mam trzy bardzo dobre argumenty:
po pierwsze - uwielbiam robienie list;
po drugie - chcę, żebyście mnie lepiej poznali i wiedzieli z kim macie do czynienia ;)
po trzecie - uwielbiam czytać takie fakty o innych ludziach!

To co, zaczynamy!

1. Kiedyś nie znosiłam swojego imienia, a teraz je bardzo lubię - o ile ktoś nie mówi do mnie "Anka". Brrr! 
2. Urodziłam się i wychowałam w Lubinie w województwie dolnośląskim, potem przez 5 lat mieszkałam we Wrocławiu, następnie rok w Amsterdamie, a teraz już od prawie 6 lat w Hadze.
3. Jestem zodiakalnym Skorpionem - i uwierzcie, to widać i czuć ;)
4. Mam młodszą o 1,5 roku siostrę Agnieszkę, która od dawien dawna nazywana jest przez wszystkich Agnes.
5. Kiedy byłam mała chciałam być "naukowcem", chirurgiem albo astronomem, ale szybko zdałam sobie sprawę, że z nauk ścisłych jestem noga i nie dam rady.
5. Od 13 roku życia wiedziałam, że chcę studiować anglistykę. Jak postanowiłam, tak zrobiłam!
6. W wieku 3 lat prawie nie pożegnałam się z życiem, kiedy wpadła mi do gardła zatyczka od butelki-zabawki. Uratowała mnie sąsiadka i czujność mojej mamy!
7. Mojego męża poznałam przez internet :P
8. Noszę okulary od kiedy skończyłam 14 lat. 
9. Egzamin na prawo jazdy zdałam za pierwszym razem - nadal nie wiem jak to się stało ;)
10. Mam bardzo wyczulony węch. Znajomi i rodzina "używają" mnie do sprawdzenia, czy żywność nie jest zepsuta, albo czy nie ulatnia się gaz ;) 
11. Mój ulubiony zapach perfum to CK Be, a taki domowy, to -uwaga!- smażona cebula :D
12. Alkohol piję średnio raz na rok i jest to zazwyczaj martini albo szampan. Nigdy nie próbowałam wódki!
13. Bardzo szybko się irytuję i mój mąż twierdzi, że "uwielbiam się kłócić".
14. Uwielbiam odkurzać! Bardzo mnie to uspokaja ;) Nie znosze natomiast zmywać naczyń!
15. Kiedyś co chwila zmieniałam kolor włosów - czarne, blond, marchewkowe. Ale najlepiej czuję się w takich, jakie mam teraz.
16. Kocham czytać książki, a jeszcze bardziej... je kupować! 
17. Kiedy byłam nastolatką pisałam wiersze, opowiadania i "powieści". Nadal je mam i czasami przeglądam!
18. Jestem purystką językową - zarówno w języku polskim, jak i angielskim i holenderskim.
19. Mam 2 tatuaże i kiedyś na pewno będę miała więcej.
20. Będziecie się ze mnie śmiać, ale lubię chodzić do dentysty, szpitala, na badania. Ciekawi mnie świat medyczny :P
21. Uwielbiam filmy dokumentalne, szczególnie o teoriach spiskowych i katastrofach.
22. Mam taki powtarzający się sen, w którym widzę przez okno mojego domu spadający, palący się samolot. 
23. Kiedy byłam mała, hodowałam w domu patyczaki, a potem pojawiały się u nas jeden po drugim chomiki oraz jeden myszoskoczek - wszystkie nazywały się Kuba.
24. Uwielbiam świeże owoce - wszystkie! Mogłabym jeść tylko owoce do końca życia :)
25. Byłam na 4 studniówkach.
26. Po przebudzeniu nie potrafię wylegiwać się w łóżku, a w dzień nie umiem na przykład leżeć na kanapie i patrzeć w sufit. Muszę coś ciągle robić!
27. Jestem podobna do mamy z wyglądu, a do taty z charakteru.
28. Swoją pierwszą pracę podjęłam w wieku 16 lat, a robiłam to samo, co robię do dziś - uczyłam angielskiego.
29. Nie znoszę sportu, co po mnie widać :P
30. Lubię za to jeść, co też widać! Moje nawiększe uzależnienie to żelki wszelkiego rodzaju :/ 
31. Od 18 lat jestem platonicznie zakochana w TYM PANU i to mój absolutny ideał faceta. Mój mąż już się z tym pogodził ;)
32. Lubię być sama w domu, ale zawsze coś musi do mnie "gadać" - muzyka, serial, audiobook. 
33. A propos seriali - jestem ich maniaczką. Moje ulubione to m.in. Grey's Anatomy, The Big C, The Good Wife, Dexter i My Mad Fat Diary.
34. Mam kartę stałego klienta do dużej sieci kin w Holandii i chodzę do kina co najmniej raz na tydzień.
35. Miałam zawsze dwa podróżnicze marzenia - Bali i USA. To pierwsze spełniło się w 2012 roku, to drugie mam nadzieję, że jeszcze w tym roku :)
36. Piję mleko z kawą, a nie kawę z mlekiem ;)
37. Jeśli mam iść na zakupy ubraniowe, to tylko sama!
38. Mam fioła na punkcie wszystkiego, co można znaleźć w sklepie papierniczym.
39. Przez jakiś czas słuchałam wszystkich odmian metalu (nawet death metalu!) i byłam typową "metalówą".
40. Kiedy byłam nastolatką pisałam listy z ludźmi z całego świata.
41. Zazdroszczę rzęs mojemu mężowi!
42. Jeszcze do niedawna nie lubiłam grać w gry planszowe, a teraz je uwielbiam.
43. Jeżdżę rowerem wszędzie i zawsze. W końcu jestem Holenderką, nie? ;)
44. Uwielbiam poranną rutynę - śniadanie, kawa, komputer, muzyka i najlepiej słońce wpadające przez okno...
45. Boję się os, pszczół, bąków, komarów, motyli, ciem(brrr!) i innych latających stworzeń. 
46. Najbardziej na świecie wzruszyć potrafi mnie muzyka.
47. Bakalie w cieście to dla mnie ZŁO.
48. Lubię swoje usta i oczy.
49. Mój ulubiony kolor to szary.
50. Moje kartki i LOsy - podobnie jak moje obiady - robią się zazwyczaj w mniej niż 15 minut!


Ha, to teraz wiecie już o mnie o wiele więcej :)
Podzielcie się 3 faktami o sobie w komentarzach, chętnie poczytam! 

23 komentarze:

  1. Aniu, miło było poczytać o Tobie. Serio.
    To podrzucę Ci 3 fakty o mnie w odpowiedzi na 3 podpunkty Twojej listy:

    5. Kiedy byłam mała chciałam być nauczycielką, stewardessą, weterynarzem, modelką i mogłabym tak wymieniać i wymieniać - pomysłów było sporo.
    15. Włosy zaczęłam farbować w podstawówce i był to kolor miedziany, potem były czarne, ciemnobrązowe, blond a kiedyś mi nawet wyszedł kolor denaturatu :-P
    45. Boję się mrówek, pszczół, os i różnych takich co gryzą i mają jad, na który jestem uczulona.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciekawe, ciekawe!
      Widzisz, ja się tych owadów boję nie dlatego, że gryzą, tylko dlatego że mogłyby mi wlecieć w oko, nos, do buzi albo wplątać się we włosy :D Brrrr!

      Usuń
  2. Urzekłaś mnie - jesteś barwną osobą, kochającą życie - żyjesz pełną parą :)
    Kilka faktów o mnie:
    - Boję się pająków, są odrażające, ten strach towarzyszy mi odkąd pamiętam - gdy byłam mała i w jakimś pomieszczeniu gdzieś w rogu ów stwór uwił sobie domek, a ja do tego pomieszczenia musiałam wejść, to tylko i wyłącznie w ochronnej płachcie ( czyt. kocyk zakrywający mnie od głowy po stopy ). Teraz tak nie robię, staram się panować nad tym strachem ;)
    - Podczas sprzątania w domu włączam głośno muzykę - zdecydowanie przyjemniej się pracuje :D
    - Również wolę robić zakupy sama, nie lubię słuchać marudzenia i stękania innych osób ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo za miłe słowa! :*
      Twoje fakty jak najbardziej do mnie też pasują!
      Głośna muzyka przy sprzątaniu to jest to! U mnie jeszcze głośny audiobook :)

      Usuń
  3. nie będę pisać o sobie, wspomnę tylko, że Twoje 5, 16, 18, 33, 37, 45, 47 są także o mnie ;) i też uwielbiam robić listy!
    miło o Tobie poczytać :) pamiętam jak wieki temu miałyśmy się spotkać we Wro, ale do spotkania jakoś nie doszło. a teraz jak tylko słyszę coś o Holandii, to od razu myślę o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wyszło nam wtedy, już nie pamiętam dlaczego, ale kiedyś się spotkamy na pewno! Chociaż ja teraz do Wro w ogóle nie jeżdżę :/
      Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  4. 32, 47... druga Justt :D ale to tak bardzo mi się rzuciło w oczy, bo np. 8 też o mnie.. :P
    super pomysł z taką listą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, dobrze wiedzieć!
      Ty też powinnaś zrobić taką listę, chętnie bym poczytała :)

      Usuń
  5. Miło mi Cię poznać Anniko:)))
    Wielu ciekawych rzeczy się o Tobie dowiedziałam:) i mamy też wiele wspólnych cech:) hihi niektóre punkty to cała ja:) 7:) 9:)- jeździć nauczyłam się jak odebrałam prawo jazdy;) 47... zwróciłam uwagę bo właśnie zajadam sernik.. z bakaliami i z niezwykłą starannością próbuję się ich pozbyć:) tak, tak sernik o 21.00:)

    ściskam:) K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super że do mnie wpadłaś, dzięki za miłe słowa :)
      mmm sernik o 21, czemu nie! narobiłaś mi smaka! ale koniecznie bez bakalii :)

      Usuń
  6. Przeczytałam z zapartym tchem, taka kobieca wścibskość, że lubię czytać co inni o sobie piszą :)
    Bardzo wszystko ciekawe, ja chyba bym nie umiała tak dużo o sobie ciekawostek napisać. ;)

    Na pewno faktem było by to, że lubię kupować książki w antykwariacie, które kiedyś czytałam i mi się podobały, ale rzadko później czytam je drugi raz. Że moim mężem będzie kolega z liceum, ale zaczęliśmy utrzymywać kontakt i spotykać się dopiero rok po zakończeniu szkoły, wcześniej chyba nie wymieniliśmy dwóch zdań na raz. Że kiedyś kot był dla mnie wyznacznikiem staropanieństwa (!!), a teraz chcę mieć kota (bardzo!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Emi, Twoje fakty też bardzo mnie zaciekawiły :)
      Nie wiedziałam nas przykład, że masz już kandydata na męża! Gratuluję!
      Co do kotów - masz rację, żaden to wyznacznik staropanieństwa, wszyscy mogą mieć. Ja akurat wolę psy i też czekam na dobry moment żeby takowego wziąć :)

      Usuń
    2. Noomiy to będziesz chyba miała takiego samego męża jak ja :) Też chodziliśmy do liceum i nie przepadaliśmy za sobą. Zaczęliśmy się spotykać na studiach aby po wielu bojach powiedzieć sobie TAK :)

      Usuń
  7. ANKA :P, mordka mi się śmiała czytając fakty o Tobie :) No i wzruszyłam się bardzo z powodu tego, że mam tę przyjemność, że wiele z tych punktów tajemnicą dla mnie nie było - jestem szczęściara, że mogłam Cię poznać i mogę dalej poznawać :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajajajaj, aleś Ty słodka :* fakt, z wielu z tych rzeczy wyspowiadałam Ci się pewnie w czasie jakiegoś wspólnego scrapowania :)
      i ja Ci dam ANKA! Całe szczęście że Ty do mnie zawsze chyba jokoś Anniko mówisz :)

      Usuń
  8. bardzo lubię takie posty! fajnie wiedzieć coś więcej o innych scraperkach :D
    zmywać też nienawidzę, a odkurzać lubię :D i kolory włosów i w ogóle fryzury też kiedyś często zmieniałam ;D pod 33, 38, 45 i 47 też się podpisuję :D
    scrap w 15 minut? a myślałam, że to ja jestem szybka :D kartkę w tyle zrobię, ze scrapem już ciężej :D
    pochwal się jakie tatuaże masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki kochana!
      haha, okazuje się że wszystkie moje czytelniczki nie lubią bakalii! :)
      a tatuaże - pirania którą kiedyś pewnie zamażę i słuchawki (tak a propos muzyki i mojego ulubionego zespołu), które uwielbiam.

      Usuń
  9. 1,3, 15, 16, 17, 32, 33, 37, 38 - coś za dużo się u mnie powtarza ;P

    Coś o mnie? Hmm...

    Kiedy miałam 7-8 lat to wymyśliłam sobie, że mam starszego brata, którego wysłali na wojnę do Wietnamu (i oczywiście wmówiłam to wszystkim dzieciakom w szkole) ;)
    Uwielbiam grywać na gitarze, kiedy nikogo nie ma w domu.
    Nigdy nie opanowałam sztuki malowania paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. solidarność Skorpionic! :D
      Twój fakt o bracie w Wietnamie mnie strasznie rozśmieszył i przypomniałaś mi tym, że ja kiedyś woziłam moją lalkę, którą ciocia przywiozła mi z RFN-u, w wózku spacerowym i wmawiałam wszystkim na podwórku, że to moja mała siostrzyczka. Notabene, lalka serio wyglądała jak prawdziwa 2-latka :P

      Usuń
  10. Jakim cudem ja pominęłam ten post? Jedyne wytłumaczenie jest takie, że ostatnio mniej siedzę w internecie :)
    Pod kilkoma punktami twojej listy mogłabym się podpisać, niektóre natomiast są zupełnie sprzeczne ze mną np. "bycie metalówą" :) Nigdy nie lubiłam tej muzyki. Ja marzę o tatuażu, obiecałam Julii, że na jej 16 urodziny zrobimy sobie razem tatuaż. Choć mam z tym problem, bo chciałabym mieć na przedramieniu, a jako nauczycielka mogłabym mieć kłopoty :( Mam trzech młodszych braci i jako najstarsza, często mi się za nich obrywało. Byłam ciemną brunetką (wyglądałam jak czarownica), byłam też blondynką (wiele osób myliło mnie z moją mamą), no i na koniec miałam też zielone włosy, jak Ania z Zielonego Wzgórza (swego czasu moja ulubiona bohaterka ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem jakim cudem, ale dobrze że dotarłaś ;)
      fajna z Ciebie mama, że chcesz z Julką się tatuować!
      a te zielone włosy to tak przypadkiem, czy całkiem specjalnie? :)

      Usuń
    2. Zielone włosy - wyszły przypadkiem ;) Chciałam z blondu wrócić do ciemnych włosów i zrobiłam to sama jakąś farbą ziołową. Włosy wyszły w kolorze kiszonego ogórka. Jedynie odrosty zafarbowały się normalnie. Cały dzień wtedy chodziłam po Opolu i szukałam fryzjera, który coś "z tym" zrobi. W końcu trafiłam do zakładu, gdzie potraktowano mnie profesjonalnie, ale włosy można było tylko obciąć. Miałam za to świetną krótką fryzurkę przez jakiś czas (dopóki praktykantka w Namysłowie jej nie zepsuła). Ale teraz moim mottem fryzjerskim jest: "Włosy nie zęby, odrosną" ;P

      Usuń
  11. Punkt 16 - to samo.
    Punkt 36 - w sumie też to samo
    Kocham pisać listy tradycyjne i mam pełno papeterii :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...