wtorek, 1 grudnia 2015

Przeczytane/obejrzane - listopad



Listopad, mój najbardziej znienawidzony miesiąc roku (mimo, że mam wtedy urodziny!) w końcu raczył wytoczyć swój czarny tyłek z mojego życia i zostawił po sobie kilka książek i zero - tak, zero - filmów. Oby grudzień był lepszy!


PRZECZYTANE
Powoli staje się dla mnie pewne, że po raz pierwszy w życiu uda mi się dotrzymać postanowienia noworocznego - chyba raczej na pewno (sic!) przeczytam w tym roku 52 książki! Szok. Ale na razie opowiem Wam o czterech, które preczytałam w listopadzie:

Potem (Afterwards) - Rosamund Lupton ****
W szkole wybucha pożar, matka wbiega do budynku ratować swoje dziecko, dostaje czymś w głowę i zapada w śpiączkę, a co za tym idzie wychodzi ze swojego ciała i zacieśnia więź ze swoją córką - również "duchem" - która ma tylko parę tygodni życia, jeśli nie znajdzie się dla niej dawca. Brzmi jak niskich lotów telenowela, prawda? Ale uwierzcie mi, książka jest napisana bardzo dobrze, nie wychodzi z tego jakieś tanie science-fiction, a na dodatek rozdziera serce. 4/5

My Heart and Other Black Holes - Jasmine Warga ***
Tylko w tym roku przeczytałam jakieś 5 książek o tematyce samobójczej. Tutaj nastolatka, której życie uprzykrzył ojciec trafiając do kryminału, postanawia się zabić, ale na specjalnym forum szuka kogoś, kto zrobi to z nią. Trafia akurat na idealnego chłopaka, który sprawia, że życie już nie wydaje jej się aż tak złe. Za to on nie chce się dać przekonać, żeby "tego" nie robił. Ogólnie fajnie napisana książka, ale końcówka przewidywalna jak śnieg w zimie, a szkoda. 3/5

Mosquitoland - David Arnold ****
Kolejna "książka drogi" w tym roku, bo roadtripów nigdy nie za wiele ;) Bardzo podobała mi się oryginalność postaci wykreowanych przez autora. Każda z nich ma swój własny sposób mówienia, język, powiedzonka, a nawet uszczerbki na zdrowiu; na przykład główna bohterka (która notabene wyrusza w drogę autobusem, żeby odnaleźć swoją matkę i po drodze spotyka samych interesujących ludzi) ma zwyrodnienie siatkówki, bo w dzieciństwie oglądała zaćmienie słońca gołym okiem. Uwielbiam takie detale! 4/5

Everything, Everything - Nicola Yoon *****
Madeline ma osiemnaście lat i jeszcze nigdy nie wyszła z domu, bo jest uczulona w zasadzie na wszytko, możnaby powiedzieć, że jest uczulona na świat. Do domu obok wprowadza się nowy chłopak i... no, wyobrażacie sobie. Mimo, że główna bohaterka jest już prawie dorosła, to językowo i stylistycznie zaszufladkowałabym tę książkę jako "dla podstawówki", bo jest napisana bardzo prosto, plus jest mało realistyczna. Ale jest w niej coś magicznego. No i na pewno kupiła mnie odręcznymi rysunkami, kawałkami listów, stronami zapisane jednym słowem i tego typu chwytami, które zawsze łykam jak młody pelikan. 5/5


OBEJRZANE
Ok, nie wiem jak to się stało, ale wychodzi na to, że w listopadzie nie obejrzałam ani jednego całego filmu. W takim razie podzielę się z Wami kilkoma serialami, które ostatnio przerabiam:


Mr. Robot
Pierwszych 9 odcinków tego serialu zostało wyemitowanych w lecie, kontynuacja będzie w 2016, ale bez wahania stwierdzam, że to najlepszy nowy serial tego roku. Zupełnie nie wiem jak go opisać, bo wymyka się wszystkim konwenansom. Jest zawiły, ciężki, psychodeliczny, inteligentnie skonstruowany. Mogłabym powiedzieć, że serial jest o społecznie niedostosowanym hakerze, którego życie nagle bardzo się komplikuje, ale pominęłabym wtedy wiele innych ważnych kwestii w nim poruszanych. Gra aktorska powala na kolana!

Quantico
To już bardziej przyjemny serial, który jak dla mnie jest mieszanką Homeland i Sposobu na morderstwo. Z tym pierwszym łączy go tematyka, z drugim świetny montaż i dynamiczna fabuła.
Głowni bohaterowie to rekruci, którzy szkolą się w bazie FBI w Quantico, a każdy z nich ma jakiś sekret. W restrospekcji widzimy, że któryś z nich jest odpowiedzialny za zamach na dworcu w Nowym Jorku. Dzieje się!

Dochodzenie
To już bardzo stary serial, ale dopiero niedawno się za niego zabrałam. Temat morderstwa młodej dziewczyny i poszukiwaniach sprawcy nie jest już oryginalny, ale sposób w jaki nakręcony jest ten serial jest niesamowity. Jest ciemno, ponuro, ciągle pada deszcz, a muzyka przyprawia o gęsią skórkę. Dla wielbicieli takich seriali polecam jeszcze Gracepoint/Broadchurch.

The Affair
The Affair to jak dla mnie brylant wśród seriali. Jego formuła, która polega na opowiadaniu jednej historii z dwóch (a czasami i więcej) różnych perspektyw bardzo do mnie przemawia, zdjęcia są świetne, bohterowie skomplikowani, a tematyka - romansu, który rozwala dwa małżeństwa - bardzo życiowa. Trwa właśnie drugi sezon, więc zabierajcie się za niego, póki nie ma dużo do nadrabiania!


A Wy co czytałyście/oglądałyście w listopadzie? Podzielcie się w komentarzach!

5 komentarzy:

  1. Możesz polecić jeszcze jakieś inne "książki drogi"?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może już je znasz, ale: Wild, All the Bright Places, The Lost Continent: Travels in Small-Town America (właśnie jestem w trakcie), On the Road pewnie na studiach czytałaś, Travels with Charley: In Search of America. A przede wszystkim Station Eleven, jeśli jeszcze nie czytałaś!

      Usuń
  2. Parę dni temu sobie uswiadomiłam,ze ja również dziwnym trafem zaliczyłam w tym roku parę samobójcufffff...Panuje jakaś moda na pisanie takich książek teraz czy co??? I choćby nie wiem jak dobrze były napisane to mnie od nich odrzuca. Jak daleko jestes z the killing(a nie mówiłam)? Zaintrygowałaś mnie 'Everything, Everything', rozejrze sie za ebookiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie, to mnie jakoś nie odrzuca, lubię takie klimaty, o ile dobrze napisane.
      The Killing ciąąąągnę, jestem na jakimś 4 odcinku 2 serii.
      A Everything, Everything polecam, chociaż żebyś się nie rozczarowała, to naprawdę banał dla dzieci :P

      Usuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...